REKLAMA

Tajlandia to trzeci kraj, który odwiedzam. Jako, że przeskoczyliśmy pierwszą dziesiątkę filmów, postanowiłem opowiedzieć o sobie kilka słów.

W dzisiejszym filmie spokojna Koh Lanta, gdzie znów miałem okazję zanurkować i podziwiać podwodny świat. Następny przystanek to Phuket. O ile na Koh Lancie nic ciekawego się nie działo, o tyle Phuket nie zawodzi i pokazuje plażowe i imprezowe oblicze Tajlandii. Dalej pokazuję Ko Pha-ngan, po której pływam.