REKLAMA

Autor: Kacper Gładkowski

Właśnie dziś mija 12 rocznica śmierci Stanisława Zagajewskiego.

Przezywany był „włocławskim Nikiforem”. Urodził się około 1927 roku, a zmarł w 2008 roku we Włocławku. Był rzeźbiarzem samoukiem, artystą zaliczanym do nurtu Art Brut. Początek jego drogi życiowej nie jest znany, a pierwszy pewny fakt, który miał miejsce w 1929 roku, był tragiczny, bo związany z odrzuceniem go przez matkę czy rodzinę. W lutym, a może w październiku tego roku pozostawiono go pod kościołem p.w. św. Barbary w Warszawie. Miał wówczas około dwóch lat i prawdopodobnie już widoczne kalectwo. Odnaleziony w koszyku wyłożonym gazetami, został przygarnięty przez siostry zakonne. One postarały się o metrykę z fikcyjną datą urodzin i wymyślonymi danymi – imieniem, nazwiskiem, imionami rodziców. Po niedługim czasie oddały malca do zakładu prowadzonego przez Zgromadzenie Zakonne Sióstr Rodziny Maryi w Ciechocinku.

Rzeźby Stanisława Zagajewskiego zbierane od 1966 roku można oglądać we włocławskim Muzeum Ziemi Kujawskiej i Dobrzyńskiej. Twórca od 1963 roku związany był z Włocławkiem. Kolekcje artysty możemy oglądać m.in. w Państwowym Muzeum Etnograficznym w Warszawie, Muzeum Śląskim w Katowicach, Muzeum Etnograficznym w Toruniu i Collection de l’Art Brut w Lozannie. Jego prace są pokazywane na wszystkich ważnych wystawach twórców z kręgu tzw. Art Brut.

Twórczość Zagajewskiego została doceniona 1 października 2005 r. To właśnie wtedy otrzymał z rąk ministra kultury Waldemara Dąbrowskiego największe swoje wyróżnienie Brązowy Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”. Natomiast 21 września 2007 r. z okazji 80 urodzin, w czasie uroczystości jubileuszowej otrzymał Nagrodę Specjalną Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Został również odznaczony Medalem Honorowym Senatu RP przez senatora Andrzeja Persona.

Jego grób znajduje się na cmentarzu we Włocławku. Nazwiskiem jego została nazwana jedna z ulic we Włocławku.