Fot. Dok. Siema Cię Ludzie
REKLAMA

Autor: Kacper Gładkowski

Dzisiaj mija dokładnie 26 lat od dnia, w którym odszedł na zawsze niezapomniany wokalista grupy Dżem, Ryszard Riedel.

Nazywany przez niektórych „Ostatnim hipisem naszych czasów” Riedel przyszedł na świat 7 września 1956 roku w Chorzowie. Do zespołu Dżem dołączył w 1973 roku, a jego członkiem był przez 19 lat, aż do 1994. Oprócz Dżemu Riedel współpracował także m.in. z Nocną zmianą bluesa, Józefem Skrzekiem i Ryszardem Skibińskim.

Bezpośrednią przyczyną śmierci Riedla była niewydolność serca, pośrednią zaś wieloletnie uzależnienie od narkotyków, głównie heroiny. Lider Dżemu kilkakrotnie przechodził przez leczenie detoksykacyjne, jednak za każdym razem wracał w szpony nałogu. Sam nie mógł poradzić sobie z uzależnieniem, przestrzegał jednak innych przed pójściem w swoje ślady.

W 1994 roku pozostali muzycy grupy, ze względu na niemożność dalszej współpracy i konieczność ciągłego dostosowywania się do Riedla postanowili tymczasowo usunąć go z grupy, gdy Rysiek przebywał w szpitalu. Zmarł nie będąc już członkiem Dżemu.

W 2005 nakręcono film fabularny oparty na życiu Riedla pt. „Skazany na bluesa”. Główną postać zagrał Tomasz Kot, jego żonę – Jolanta Fraszyńska. W filmie wystąpili również członkowie zespołu (grając samych siebie).