3 kolejka Basketball Champions League. Pierwsze zwycięstwo Rottweilerów

Po dwóch nieudanych występach na parkietach BCL i upokarzającej porażce w meczu ligowym z Treflem Sopot ulubieńcy Włocławian – koszykarze Anwil Włocławek odnieśli oczekiwane zwycięstwo.  W Hali Mistrzów, Anwil Włocławek pokonał Élan Béarnais Pau-Lacq-Orthez  95:87. Choć mecz zaczął się tak, że nie jedno kibicowskie serce zadrżało i z niejednego gardła wyrywały się nerwowe komentarze to potem było tylko PIĘKNIE.  Taki Anwil znamy, taki Anwil kochamy, tak układał Anwil trener Milicić w poprzednich sezonach. To działa! 

Po przegranym meczu z Trefelm Sopot nie tylko kibice ale wielu ekspertów podzielało zdanie, że zespól gra indywidualnie a na liderze zespołu Tony Wrotenie nie pozostawiono suchej nitki. Amerykanin popełnił mnóstwo błędów, które graczowi tej klasy nie powinny się przydarzyć. 

Trener zapowiedział zmiany  – największą z nich było to, że mecz z Élan Béarnais rozgrywający Anwilu Włocławek rozpoczął z ławki rezerwowych a w pierwszej piątce na  jego miejscu zobaczyliśmy Chrisa Dowe, który przed meczem zapewniał nas, że „ten zespół zacznie wygrywać”.  Tony Wroten wchodząc na boisko w pełni zrehabilitował się przed kibicami. Grał jak natchniony, niemal bezbłędnie zdobywając 23 punkty. Mimo dwóch efektownych jednak nieudanych asyst (podanie do Sokołowskiego, który pudłuje i do Sulimy, który tego podania nawet nie zauważył i piłka wyszła na out) Amerykanin był jednym z autorów tego zwycięstwa.  

Na szczególną uwagę zasługuje również Chris Dowe, występując w roli rozgrywającego zdobył 10 punktów, 7 asyst, 3 zbiórki i 3 przechwyty.  Bardzo dobrze na zespołu podziało wejście do gry kapitana Szymona Szewczyka– swoja grę rozpoczął od celnego rzutu za 3 pkt. Efektownymi akcjami popisał się również  Michał Sokołowski (12 pkt.) 

Kibice nareszcie oglądali drużynę, która agresywnie broni, celnie rzuca z dystansu i dzieli się piłką. Efekt był taki, że po pierwszej połowie Rottweilery schodziły z boiska  z 12 punktową przewagą i wygrali mecz. 

Już w niedzielę 3 listopada kolejne emocje. Tym razem mecz ligowy ze Stelmet Zielona Góra. Wierzymy, że będziemy świadkami wspaniałej gry i Anwil Włocławek zanotuje kolejne zwycięstwo.

Salon materacy Włocławek