REKLAMA

W 5. kolejce IV ligi kujawsko – pomorskiej Włocłavia Włocławek uległa na wyjeździe Pogoni Mogilno 1:3. O przegranej gości zadecydowały końcowe minuty meczu, kiedy to włocławianie stracili dwie bramki w krótkim odstępie czasu. Spotkanie Lidera zostało przełożone.

Do pojedynku 5. kolejki 4. ligi Włocłavia przystępowała z trzeciej pozycji i z mianem niepokonanej drużyny w tym sezonie. Znacznie gorszy bilans mieli gospodarze, którzy w dotychczasowych czterech seriach spotkań zgromadzili 5 punktów. Przez większą część pierwszej połowy to włocławianie kontrolowali przebieg gry i byli stroną dominującą. Swoją przewagę udokumentowali tuż przed przerwą. Po przejęciu piłki Włocłavia przeprowadziła akcję prawą stroną boiska. Jeden z zawodników gości dośrodkował na długi słupek, a piłka trafiła do Łukasza Wituckiego. Ten spokojnie przyjął sobie futbolówkę i uderzył mocno po krótkim rogu, pokonując bezradnego Pawła Mrozińskiego.

Bramka strzelona w końcówce pierwszej połowy wyraźnie rozdrażniła graczy Pogoni, którzy zdecydowanie bardziej zmotywowani wyszli na drugą część spotkania. W 48. minucie powinno być 1:1. Błażej Duszyński podszedł do jedenastki podyktowanej za faul na jednym z zawodników gospodarzy, ale intencje strzelającego kapitalnie wyczuł Zapała i obronił rzut karny. Miejscowi szukali wciąż jednak szansy na remis i udało im się to osiągnąć w 59. minucie. Świetną akcję prawym skrzydłem przeprowadził Piotr Mroziński i dograł płasko w „16” włocławian. Wbiegającemu w pole bramkowe Sebastianowi Huliszowi pozostało jedynie dopełnienie formalności.

Po straconej bramce Włocłavia ruszyła do ataków, ale albo brakowało skuteczności, albo na drodze piłki do siatki stawał Paweł Mroziński. W końcówce spotkania prawdziwe „wejście smoka” zaliczył Karol Kopliński. Trzeba przyznać, że pomogli mu nieco w tym włocławscy obrońcy. W 87. minucie, 25 sekund po pojawieniu się na boisku, Kopliński z najbliższej odległości wpakował piłkę głową do siatki po asyście Wiktora Mrówczyńskiego. Ten sam duet dobił Włocłavię już w doliczonym czasie gry. Goście, chcąc zdobyć wyrównujące trafienie, poszli całą drużyną do przodu. Wybita piłka trafiła pod nogi Mrówczyńskiego, a ten prostopadłym podaniem uruchomił Koplińskiego. Napastnik Pogoni nie miał problemów z wykorzystaniem sytuacji sam na sam z Zapałą. Wydawało się, że Kopliński dostał piłkę, przebywając już poza linią obrony, ale sędzia liniowy nie podniósł chorągiewki.

Pogoń zwyciężyła więc 3:1 i zapisała na swoje konto bezcenne trzy punkty. Włocłavia natomiast nie wykorzystała swojej szansy na pozostanie liderem czwartoligowych rozgrywek.

Pogoń Mogilno – Włocłavia Włocławek 3:1 (0:1)

Bramki: 59′ Hulisz, 87′, 90+2 Kopliński – 44′ Witucki

Mecz Lidera Włocławek z powodu rozgrywania na stadionie OSiRu lekkoatletycznych MP został przełożony na 9 września na godzinę 18:00.

W ligowej tabeli Lider zajmuje trzecie, a Włocłavia piąte miejsce. Obie drużyny zgromadziły po 10 punktów. Prowadzi Sportis Łochowo z 12 „oczkami” na koncie.