REKLAMA

Dwa zwycięstwa to bilans ostatniego tygodnia w wykonaniu włocławskich zespołów rywalizujących w 4. lidze kujawsko – piłkarskiej. Lider w zaległym spotkaniu pokonał na własnym stadionie Lech Rypin 2:1, natomiast Włocłavia pokonała na wyjeździe 3:1 Budowlany KS Bydgoszcz.

Lider Włocławek – Lech Rypin 2:1 (2:1)

Bramki: 11′ Stolarczyk, 42′ Gawlik – 1′ Głowiński (sam.)

W związku z rozgrywaniem we Włocławku MP w lekkiej atletyce mecz Lidera z Lechem Rypin w 5. kolejce 4. ligi musiał został przełożony na inny termin. Wybór padł na 9 września i wtedy to rozegrano zaległe spotkanie. Pojedynek tragicznie rozpoczął się dla gospodarzy. Już po kilkunastu sekundach gry padła bramka-kuriozum. Dominik Głowiński zagrał do Macieja Humerskiego, ale ten nie zdołał opanować piłki, która wpadła do siatki. Gol samobójczy nie podłamał jednak zawodników Lidera. Włocławianie chcieli jak najszybciej zmazać plamę z początku spotkania i to udało im się dokładnie w 11. minucie. Wtedy to zamieszanie w polu karnym Lecha wykorzystał Krystian Stolarczyk i skierował piłkę do siatki.

Obie drużyny bardzo pewnie czuły się w ataku i często byliśmy świadkami akcji podbramkowych kończonych pięknymi strzałami. W 41. minucie Lider mógł wyjść na prowadzenie i w zasadzie wyszedł. Tyle, że przy golu zdobytym przez Jakuba Trędewicza arbiter dopatrzył się odgwizdania spalonego i wciąż mieliśmy remis. Nie trwał on jednak długo, bowiem niespełna 60 sekund później gospodarze wygrywali 2:1. Dośrodkowanie Dominika Głowińskiego z rzutu wolnego strzałem głową wykorzystał Piotr Gawlik. Do przerwy się nic nie zmieniło, a po niej więcej z gry mieli przyjezdni. Bardzo zależało im na wyrównaniu stanu rywalizacji, aktywny był zwłaszcza Radosław Lewandowski, ale Lider zdołał dowieźć jednobramkową przewagę do samego końca i cieszyć się z kompletu punktów.

Budowlany KS Bydgoszcz – Włocłavia Włocławek 0:3 (0:1)

Bramki: 15′ Kuropatwiński, 54′ (k.), 62′ Witucki

Gospodarze przed spotkaniem 7. kolejki legitymowali się serią czterech zwycięstw z rzędu i to oni mogli być uważani za faworytów tego pojedynku. Włocłavia miała na ten mecz jednak inne plany i udowodniła to już po pierwszym kwadransie gry. Łukasz Witucki zagrał do Kamila Kuropatwińskiego, a ten otworzył skutecznym strzałem wynik spotkania. Asystent przy pierwszym golu stał się głównym aktorem tego widowiska. Po przerwie Witucki popisał się dubletem, który przypieczętował zwycięstwo przyjezdnych. Najpierw w 54. minucie wykorzystał rzut karny po faulu na Adamie Kujawskim, a następnie po upływie godziny gry ustalił wynik meczu. Przy drugiej bramce asystował mu Kuropatwiński.

Na czele tabeli 4. ligi niezmiennie z 16 punktami pozostaje Lider Włocławek. Tyle samo „oczek” ma również czwarta w zestawieniu Włocłavia. Przed nią znajdują się jeszcze Zawisza Bydgoszcz i Sportis Łochowo.