REKLAMA

Shania Twain, to jeden z najlepszych przykładów muzycznego kopciuszka, nie miała nic, dziś ma wszystko. Urodziła się 28 sierpnia 1965r w małej miejscowości Timmins, w prowincji Ontario w Kanadzie. Ciężkie było dzieciństwo drugiego z pięciorga dzieci w rodzinie gdzie nie zawsze było co jeść. Brakowało pieniędzy, ale nigdy nie brakło muzyki w domu Edwards’ów. Tu należy wspomnieć, że Shania Twain naprawdę nazywa się Eilleen Regina Edwards. Rodzice szybko zorientowali się że Shania jest niezwykle utalentowana, już jako dziecko śpiewała, grała na gitarze, komponowała, pisała teksty. Następnie zaczęła się pojawiać w lokalnych mediach. To jednak jeszcze nie był początek byłyskotliwej kariery… Kiedy miała 21-lat tragicznie zginęli jej rodzice. Nie miała wyboru, musiała zaopiekować się młodszym rodzeństwem. To była twarda szkoła życia. Zarabiała występując na scenie w kurortach wypoczynkowych. Gdy jej rodzeństwo się usamodzielniło, a ona kupiła własny dom, mogła zająć się w końcu swoją karierą. Nagrała swoje pierwsze demo i wystąpiła z kilkoma większymi koncertami w Kanadzie, które spotkały się z zainteresowaniem w środowisku muzyków country. Dzięki temu już niebawem artystka podpisała kontrakt z wytwórnią Mercury Nashville. Jej debiutancka płyta, zatytułowana poprostu „Shania Twain” ukazał się w 1993 roku i chociaż nie był to jeszcze szczyt jej możliwości, jednak zagwarantowała jej silną pozycję na rynku muzyki country zarówno w Kanadzie jak i w USA oraz Europie. W końcu spotkała również swojego księcia z bajki a był nim producent Robert John „Mutt” Lange, który był odpowiedzialny między innymi za brzmienia z płyt z Bryana Adamsa, AC/DC, Def Leppard, Foreigner i The Cars. Zakochali się pobrali i wkródce rozpoczęli pracę nad drugim albumem artystki. The Woman In Me” ukazał się na wiosnę 1995 roku. Dzięki tej płycie Shania była porównywana do takich gwiazd country jak Garth Brooks. Single z multi-platynowego albumu gościły nie tylko w czołówkach zestawień muzyki country ale także pop. W samych tylko Stanach sprzedało się ponad 9 milionów egzemplarzy płyty.Już po dwóch latach na rynku ukazała się kolejna produkcja Shanii – album „Come on Over”. Również ta płyta zyskała ogromną popularność. W USA już dziewiętnastokrotnie pokryła się platyną, a na całym świecie według różnych danych krążek znalazł od 34 -rech do 36 -ciu milionów nabywców i jest jak dotąd najchętniej kupowaną płytą wokalistki. W końcu nadszedł czas na życie prywatne W 2001 roku na świat przyszedł synek Shanii – Eja.


Premiera albumu – „Up!” miała miejsce 18 listopada 2002 roku. Krążek był nagrywany w Szwajcarii, a przy jego powstawaniu, Shania jak zwykle współpracowała ze swoim mężem – Robertem „Mutt” Langem. Sama wokalistka tak mówi o pracy nad nowym materiałem: Dużo podróżowaliśmy, czerpiąc z wpływów muzycznych wielu części świata. Wykorzystaliśmy hinduskich muzyków prosto z Mumbai w Indiach, na Wyspach Karaibskich nagraliśmy kilku muzyków amerykańskich, w Irlandii czterdziestoosobową orkiestrę, jeszcze innych muzyków we Włoszech. Pisząc piosenki praktycznie skakaliśmy z miejsca na miejsce, odwiedzając między innymi Wiedeń, Paryż, Berlin, Mediolan, Rzym i Prowansję. Muzyka powstawała z połączenia drobnych części w dłuższym okresie czasu.
W listopadzie 2004 roku, na rynku ukazał się album stanowiący podsumowanie dotychczasowej kariery wokalistki. Na płycie „Greatest Hits” znalazło się aż 21 utworów, w tym trzy premierowe kompozycje. Ciekawostką jest nagranie promujące ten krążek, piosenka „Party For Two”. Utwór ten znalazł się na płycie w dwóch wersjach. W pierwszej Shania zaśpiewała w duecie z Markiem McGrathem z grupy Sugar Ray, a w drugiej z piosenkarzem country Billem Curringtonem.