REKLAMA

Tim Burton jest jednym z najoryginalniejszych reżyserów współczesnego kina. Dzięki swojemu specyficznemu, surrealistycznemu poczuciu humoru zyskał sobie na świecie całą rzeszę fanów. Swoją karierę rozpoczynał od pracy w studio Disney’a. W 1982 r. zrobił sześciominutową kreskówkę, której narratorem był Vincent Price, opowiadającą o życiu małego chłopca z przedmieścia. Film, w którym wyraźnie widoczne są wpływy niemieckiego ekspresjonizmu, zdobył wiele nagród na całym świecie. Kolejny obraz „Frankenweenie”, zrobiony w 1984 r. uznany został przez szefów Burtona za tak odstający od tego, co studio Disney’a wykonywało do tej pory, iż na premierę musiał on czekać aż do roku 1992. Pierwszym filmem fabularnym wyreżyserowanym przez Tima był „Sok z żuka”. Dzięki swojemu specyficznemu humorowi stał się on niekoronowanym przebojem roku.

Kolejny obraz Burtona „Batman” uczynił z reżysera gwiazdę pierwszej wielkości. Film nie tylko stał się przebojem, ale wręcz wywołał „batmanię” w Ameryce. Następny obraz „Edward Nożycoręki” został owacyjnie przyjęty przez publiczność na całym świecie i ugruntował pozycję Burtona jako specjalistę od filmów „niekonwencjonalnych”. W 1994 r. Tim, jakby na przekór tym głosom, zrobił film osadzony w rzeczywistym świecie i opowiadający o autentycznych postaciach. Mowa tu o obrazie opisującym życie „najgorszego reżysera świata”: „Ed Wood”. Dwa lata później Burton powrócił do fantastyki i zrobił film będący pastiszem komiksów z lat 50. pt. „Marsjanie atakują!”.