REKLAMA

Po roku od haniebnego pseudowyroku Trybunału Konstytucyjnego Pani Julii Przyłębskiej jest pierwsza śmiertelna ofiara…
Kobieta – czyjaś matka, córka, żona, siostra, przyjaciółka umarła, gdyż lekarze nie ratowali na czas jej życia, tylko czekali, aż płód obumrze.
My, kobiety pytamy Was – jak się z tym czujecie? Jak czujecie się, zmuszając inne kobiety do heroicznych poświęceń? Jak się czujecie, wiedząc, że kobiety w Polsce boją się być w ciąży, boją się rodzić? Czy ruszyło Was sumienie po tej niepotrzebnej i bezsensownej tragedii?
Ta kobieta zaufała lekarzom… A Ci bali się konsekwencji prawnych, które niesie za sobą ten pseudowyrok, jeśli za wcześnie dokonaliby aborcji.
Uniemożliwiając im wykonania procedury medycznej, która uratowałaby życie tej kobiety ! Wasze środowisko polityczne i ideologiczne jest odpowiedzialne za tą śmierć. Ta kobieta nie musiałaby umrzeć. To Wy skazaliście ją na śmierć, odbierając jej dostęp do odpowiedniego leczenia – bezpośrednio ograniczając prawo do aborcji i pośrednio tworząc atmosferę strachu, zastraszając lekarzy.
Ta kobieta zaufała państwu polskiemu… W odróżnieniu od kilkudziesięciu tysięcy innych kobiet, które w ciągu ostatniego roku zdecydowały się na aborcję i przerwały ciążę w zaciszu domu lub w zagranicznych klinikach. Tak, Polki dokonują aborcji, i to nie aborcja zabija, ale brak dostępu do tego bezpiecznego zabiegu.
My, kobiety, pytamy Was – kobiet, czy w imię fanatycznych przekonań zakażecie też aborcji z gwałtów i innych czynów zabronionych? Czy nadal będziecie głosować za prawem, które odbiera nam kobietom wolność do decydowania o sobie, swoim zdrowiu i życiu? Czy nadal będziecie ustanawiać prawo, by przypodobać się fanatykom religijnym i episkopatowi?
Dlaczego Wasza partia tak nie ufa kobietom, nie szanuje ich godności i podstawowego prawa do samostanowienia? Jak Wy, jako kobiety, się z tym czujecie? Czy żądza władzy i strach przed utratą stanowisk jest silniejszy od poczucia przyzwoitości, od bycia człowiekiem, od bycia empatyczną kobietą?
Ta kobieta umarła – to mogła być każda z nas… Ile jeszcze kobiet musi w Polsce umrzeć, by ruszyło Was sumienie?
Nasza odpowiedź: ANI JEDNA WIĘCEJ!!
A jaka jest Wasza odpowiedź, Panie posłanki??
Agnieszka Jura-Walczak Lidia Gdaniec