REKLAMA
Marek Szubski

Mimo niesprzyjającej pory rozgrywania spotkania kibice w sporej liczbie zasiedli na trybunach Arena Gdynia w liczbie ok 400. Tak wielka grupa fanów bez większych problemów zagłuszała doping miejscowych kibiców. Warto zaznaczyć, że dzisiejsze spotkanie w gdyńskiej Arenie oglądało 2380 widzów co jest najlepszym wynikiem tego sezonu w Gdyni. Rottweilery zawsze przyciągają kibiców, a wraz z pełnymi trybunami emocje na parkiecie. Dzisiejsze spotkanie takie właśnie było. Wynik meczu ważył się do samego końca.

Mocna obrona zespołu z Gdyni od samego początku spotkania przysporzyła wiele kłopotów włocławianom jednak mimo wszystko to oni od samego początku kontrolowali to spotkanie. Po pierwszej kwarcie prowadząc 20:13. W drugich dziesięciu minutach gospodarze zaczęli grać bardziej skutecznie w ataku. Po kolejnej celnej trójce Musicia wyszli na prowadzenie 35 : 29, którego nie oddali aż do połowy trzeciej kwarty. Mecz trzymał w napięciu aż do ostatnich dwóch minut gdzie po rzucie Petraska Rottweielry wyszły na prowadzenie 79:72.

Na konferencji prasowej trener podziękował kibicom za doping w hali. Stwierdził, że dawno nie pamięta takiego dopingu w Gdyni. Odnosząc się do samego meczu stwierdził, że kiedyś porażka musi nastąpić i dziś wisiało to w powietrzu. Na koniec podkreślił znaczenie dla zespołu Kamila Łaczyńskiego. Drużyna z nim na boisku była bardziej poukładana.
Cała konferencja Anwilu poniżej
https://www.youtube.com/watch?v=dvcwa_9S1RU

Kolejne spotkanie już w piątek o 17 30 w Hali Mistrzów. Rywalem Anwilu będzie rewelacyjnie grający beniaminek zespół Czarnych Słupsk.