REKLAMA

no images were found

Autor zdjęć: Patryk Zieleniewski

no images were found

Autor tekstu: Marek Szubski

Anwil Włocławek – Spójnia Stargard 110-84

Mistrzowie Polski zrewanżowali się za ubiegłoroczną sensacyjną porażkę w Hali Mistrzów, mimo absencji dwóch zawodników. Do kontuzjowanego Chase Simona dołączył przed samym meczem Rolands Freimanis.

Wyjściowa piątka gospodarzy: Dowe, Ledo, Sokołowski, Sulima, Jones.

Anwil od początku kontrolował spotkanie. Prowadzenie Rottweilerów przez większą część pierwszej połowy oscylowało w granicach 4 punktów. W połowie pierwszej kwarty jednak do słowa doszła Spójnia, która prowadziła nawet 16-19. Świetną zmianę dał wtedy Jakub Karolak. Rozpoczął akcją 3 plus 1, następnie dorzucił kolejne dwa wolne. Anwil odzyskał prowadzenie, którego nie oddał już do końca spotkania.

Pomimo kontrowersyjnych decyzji sędziowskich (techniczny dla Wrotena w ataku!), pod koniec drugiej kwarty włocławianie byli w stanie odskoczyć na większy dystans, prowadząc tym samym 54-39, po 20 minutach gry. Decyzje sędziowskie na tyle wzburzyły publiczność zgromadzoną w Hali Mistrzów, że arbitrzy opuszczali parkiet pod eskortą ochrony.

3 kwartę energicznie rozpoczęli goście, pięknym wsadem popisał się Olisemeka. Anwil powiększał przewagę, głównie za sprawą Dowa, Sulimy oraz Sokołowskiego. Pod koniec kwarty znów nastąpił szturm zespołu gości, którzy po celnej trójce Kacpra Młynarskiego zdołali zbliżyć się na 3 punkty. Przypomniał wtedy o sobie Michał Sokołowski, który wyprowadził Anwil na prowadzenie 74-68 po 3 kwartach. Heroiczna pogoń gości w 3 kwarcie oraz wąska ławka dała o sobie znać w decydującej odsłonie którą Anwil wygrał 36-20. Warto zanotować, że na parkiecie wtedy przebywali głównie Polacy. Piątka – Wadowski, Karolak, Sokołowski, Sulima oraz Szewczyk dzieliła się piłką. Po trójce Szymona powadziliśmy 91-75.

Czwarta kwarta to przede wszystkim festiwal rzutów z dystansu w wykonaniu Kuby Karolaka oraz Krzyśka Sulimy. Ten pierwszy trafił 4 razy na 4 próby! Sulima dorzucił dwie, myląc się tylko raz. To właśnie trójka popularnego Żubra zamknęła spotkanie wynikiem 110-84 dla Anwilu.

Najwięcej punktów dla Anwilu: Jakub Karolak 25, 6×3, Michał Sokołowski 18, 4×3, 6 asyst Chris Dowe 18, Krzysztof Sulima 16, 3×3, Ricki Ledo 10, Tony Wroten 10, 5 asyst Shawn Jones 8, 9 zbiórek Szymon Szewczyk 5,

Najwięcej punktów dla Spójni: Raymond Cowels III 19, 5×3, Jokūbas Gintvainis 16 3×3, Kacper Młynarski 13, Peter Olisemeka 12, 10 zbiórek Mateusz Kostrzewski 8 Adris De Leon 4, 5 asyst Adam Brenk 7, Bartosz Bochno 5

no images were found