REKLAMA

Autor: Marek Szubski

Przed spotkaniem pewnym było, że któraś z drużyn się przełamie, albo będzie to Anwil, który jeszcze nie wygrał w tym sezonie na wyjeździe, albo Stal, która jeszcze nie miała okazji poczuć glorii zwycięstwa w pachnącej świeżością Arenie Ostrów.

Do trzech razy sztuka tak mogą powiedzieć kibice Stali Ostrów Wielkopolski ich zespół rozegrał trzecie spotkanie w nowej Arenie Ostrów i po raz pierwszy udało się im wyjść
z nowego obiektu z podniesioną głową. Świetny debiut w roli pierwszego szkoleniowca zanotował Andrzej Urban.

Zdjęcie autorstwa Adrianny Nowackiej

Co ciekawe ostanie dziesięć spotkań Anwilu ze Stalą kończyło się zwycięstwem włocławian. Ostrowianie ostatni raz wygrali z ekipą z kujaw w czwartym spotkaniu finałowym rozgrywanym 30 maja 2018 roku w hali na Kusicińskiego.

Mecz rozgrywany w atmosferze zmian. Przed spotkaniem drużynę Anwilu opuścił Garlon Green. Jest to konsekwencja podpisania kontraktu z siódmym zawodnikiem zagranicznym, podkoszowym Shawnem Jonesem. O transferze informowaliśmy TUTAJ

Zdjęcie autorstwa Adrianny Nowackiej

Ponadto dojście kolejnego podkoszowego zawodnika do drużyny oznaczało też zmiany
w strefie podkoszowej zespołu. Tajemnica poliszynela było, że po spotkaniu w zespołem pożegna się Adrian Bogucki, który był łączony z klubami z Gliwic, Warszawy
oraz Bydgoszczy. Dziś klub poinformował, że 21 – letni podkoszowy dokończy sezon w Astorii Bydgoszcz.

O zmianach głośno mówi się również w Ostrowie. Nie jest tajemnica, że jednym z warunków podpisania kontraktu z Igorem Miliciciem była gwarancja zmian w składzie. Mówi się nawet
o czterech roszadach w składzie. W poniedziałek o godzinie 16 00 na Youtube Telewizji Proart planowana jest konferencja Igora Milicica. Będzie można zadać pytania na żywo.
Link do konferencji podamy państwo na Facebooku WLC, Fanpage programu Szósty Zawodnik oraz na Twitterze.

Zdjęcie Autorstwa Adrianny Nowackiej

W samym spotkaniu można powiedzieć, że zawiodła rotacja włocławian oraz brak chłodnej głowy. Na parkiecie 34 minuty spędził Ivan Almeida, który nie dokończył spotkania z powodu fauli. Problemy ze skutecznością miał McKenzie Moore oraz Przemek Zamojski. Bezużyteczny był Rotnei Clarke. To właśnie trójek Amerykanina zabrakło w samej końcówce spotkania.
Pod koszem znów solidny był Radić to jednak za mało. Wiele w tej kwestii można zmienić dojście Shawna Jonsa.

W ekipie Stali z zza linii 6,75 szalał Jakub Garbacz. Pod nieobecność Jamesa Florenca
gra kreował Taurean Green (8 asyst), który również dorzucił 16 punktów. Na deskach
z Radiciem walczyli Josip Sobin oraz Jarosław Mokros. Postawa tego ostatniego oraz wspomnianego Jakuba Garbacza była kluczowa w tym spotkaniu.

To wszystko złożyło się na końcowe zwycięstwo gospodarzy 88 – 79

Zdjęcie Autorstwa Adrianny Nowackiej

Punkty dla Anwilu:
Almeida 26 (4×3), 5 asyst, Lichodiej 9 (1X3), Radić 7, 9 zbiórek, Zamojski 4, Clarke 3 (1X3), Moore 19 (2X3), 8 zbiórek, 4 asysty, Bogucki 6, Pluta 3 (1X3), Sulima 2

Punkty dla Stali:
Garbacz 21 (4X3), Green 16 (2X3), 8 asyst, Mokros 10 (2X3) 7 zbiórek, Moore 10, Sobin 3, Smith 16 (2X3), Lindbom 8, 6 zbiórek, King 4.

Zdjęcie Autorstwa Adrianny Nowackiej