REKLAMA

autor tekstu

Marek Szubski

autor zdjęć
Szymon Fiałkowski

Od samego początku spotkania wiedzieliśmy, że to nie tylko kolejny mecz derbowy, który oczywiście rządzi się swoimi prawami ,ale również bój o play – off. Porażka jednego z zespołów stawia zespół w bardzo trudnym położeniu.
Przed samym spotkaniem dowiedzieliśmy się, że ze składu Rottweilerów wypadł narzekający na ból pleców podkoszowy Ivica Radić. Postawiło to gości w bardzo trudnym położeniu zważywszy, że parę dni wcześniej do Legii odszedł silny skrzydłowy Valery Lichodiej.

Osłabiona strefa podkoszowa włocławian oraz bardzo słaba skuteczność zza linii 6,75 (1/12 !) sprawiły, że gospodarze po pierwszej połowie prowadzili 54 : 45. Bydgoszczanie głównie za sprawą kapitana Michała Chylińskiego – 12 pkt oraz Adriana Boguckiego – 10 pkt kontrolowali wydarzenia na parkiecie w pierwszych 20 minutach. Pod koszami szalał Bogucki trafiając 5/6 rzutów z gry, a na obwodzie Chyliński 2/3 za trzy.


Po zmianie stron nadal słaba skuteczność Rottweilerów za trzy gdyby nie energiczny Kyndal Dykes wynik pewnie byłby dużo gorszy. W zespole Astorii punktować zaczął Gabrić. Po trzech kwartach nadal bezpieczne 11 pkt przewagi gospodarzy.
W ostatniej odsłonie Anwil miał momenty skutecznej gry. Zaczęły wpadać trójki. Kwarta rozpoczęła się dwiema celnymi trafieniami Rottweilerów co dawało szanse na odmienienie losów tego spotkania. Trafiali Mialczarek oraz Jerrells i strara Rottweileów wynosiła już tylko 5 punktów. O czas poprosił Gronek. Gra Astorii uspokoiła się i znów wynosiła ,,bezpieczne” 10 punktów. Kolejny zryw miał miejsce w połowie kwarty. Po trójce Clarka strata wynosiła tylko 3 oczka. Potem niestety gra błędów włocławian nie pozwoliła osiągnąć lepszego rezultatu.
Ostateczny wynik 99 : 96 dla Astorii

Zapraszamy serdecznie na pomeczowe studio Astorii Bydgoszcz tradycyjnie prowadzone przez Tomasza Terleckiego. Dzisiejszymi gośćmi byli dziennikarz WP.SportoweFakty Dawid Siemienicki oraz nasz redakcyjny kolega Marek Szubski


Punkty dla Anwilu:
Kyndall Dykes – 30, (1X3)
Curtis Jerrells – 22, (3X#3)
Shawn Jones – 16, 17 zb
Rotnei Clarke – 10, (2X3)
Andrzej Pluta – 9, (1X3)
Artur Mielczarek – 5, (1X3)
Krzysztof Sulima – 4

Punkty dla Astorii:
Tomislav Gabrić – 23, (3X3)
Michichał Chyliński – 19,(2X3)
Adrian Bogucki – 16, 16 zb
Corey Sanders – 15, 10 as, (1X3)
Zane Waterman – 8., (1X3)
Marcin Nowakowski – 5,(1X3)
Michał Krasuski – 9, (1X3)
Jakub Nizioł – 2

Zapraszamy również na pomeczową konferencję prasową.

Kolejne spotkanie Anwil rozegra dopiero 5-go marca w Zielonej Górze.