REKLAMA

Szymon Walków i Jan Zieliński przegrali finałowe starcie ze Szwajcarami Marcem Heuslerem oraz Dominikiem Strickerem w turnieju deblowym w Gstaad. Tytułu w Gdyni nie zdobyła również Katarzyna Piter w patrze z Kateriną Bondarenko.

W wykonaniu Polaków zaczęło się zgodnie z planem – od wygranego własnego podania. Szwajcarzy również obronili swój serwis. Od trzeciego gema wszystko się posypało jak domek z kart. Walków i Zieliński nie wygrali od tego momentu żadnego gema w pierwszym secie i przegrali go zasłużenie 1:6. W drugiej partii nasi reprezentanci spisali się znacznie lepiej. Nie przegrali żadnego swojego podania. Niestety nie udało im się także przełamać rywali i o zwycięstwie w drugim secie musiał zadecydować tie-break. W nim Polacy walczyli dzielnie, ale 9:7 wygrali Heusler i Stricker i to oni mogli cieszyć się z końcowego triumfu w Gstaad.

Niewiele do powiedzenia w finale turnieju deblowego w Gdyni miały również Katarzyna Piter oraz Katerina Bondarenko. Polsko-ukraiński debel aż czterokrotnie tracił swoje podanie w pierwszym secie aż czterokrotnie, co przy „zaledwie” dwóch utratach Anny Daniliny oraz Lidii Morozowej było wynikiem marnym. W drugiej partii to lepiej nie wyglądało. Już w drugim gemie Polka i Ukrainka straciły swoje podanie i choć w kolejnym udało im się zdobyć rebreaka, a następnie potwierdzić go przy własnym serwisie. To były jednak najmilsze chwile w drugim secie, gdyż cztery kolejne gemy trafiły na konto Kazaszki i Białorusinki. Niemniej wyniki Walkowa i Zielińskiego oraz Piter z Bondarenko należy uznać za niezwykle wartościowe.

ATP w Gstaad

Walków/Zieliński – Heusler/Stricker 0:2 (1:6, 6:7)

WTA w Gdyni

Piter/Bondarenko – Danilina/Morozowa 0:2 (3:6, 2:6)