Biało – czerwona Serie A: kolejny świetny mecz Drągowskiego

Gdyby nie Bartłomiej Drągowski to z Fiorentiną mogłoby być bardzo ciężko. Polski bramkarz jest ostoją klubu z Florencji, ale nie uchronił swojego zespołu od porażki w 13. kolejce włoskiej Serie A z Hellasem Verona.

Sobota we Włoszech stała pod znakiem szlagierów. 13. kolejka rozpoczęła się od pojedynku Atalanty Bergamo z Juventusem, w podstawowym składzie, którego znalazł się Wojciech Szczęsny. Golkiper reprezentacji Polski miał sporo pracy, bowiem obronił 9 strzałów piłkarzy z Bergamo, w tym zaliczył jedną kluczową interwencję. Mimo przewagi Atalanty to turyńczycy zwyciężyli 3:1, a Szczęsny przy straconej bramce nie miał żadnych szans.

Mecz w Bergamo był tylko przystawką dla starcia AC Milan z Napoli. W obu drużynach od pierwszej minuty wystąpili Polacy – w zespole gospodarzy Krzysztof Piątek, a w ekipie z Neapolu – Piotr Zieliński. Arkadiusz Milik wciąż leczy kontuzję. Niestety biało – czerwoni byli niewidoczni, jeśli chodzi o statystyki i nie wyróżnili się niczym szczególnym. Spotkanie zakończyło się remisem 1:1. Dla mediolańczyków trafił Giacomo Bonaventura, a dla podopiecznych Carlo Ancelottiego gola zdobył Hirving Lozano.

Jak już się do tego przyzwyczailiśmy, w bramce Bologny stanął Łukasz Skorupski. Polski golkiper zaliczy spotkanie z Parmą do średnio udanych. Były piłkarz Górnika Zabrze obronił 5 strzałów ( w tym zaliczył jedną kluczową interwencję), ale wpuścił również dwa gole. Jego koledzy, mimo wszystko postarali się o choćby punkt, remisując w ostatnich minutach za sprawą Blerima Dzemailiego.

Dwa ostatnie niedzielne spotkania były najciekawsze z perspektywy polskiego kibica. Najpierw na boisko wyszły drużyny Hellasu Verona i Fiorentiny, a co za tym idzie mogliśmy zobaczyć w akcji aż czterech biało – czerwonych. Zobaczyliśmy ostatecznie trzech, ale nie w takim wymiarze czasowym, o jakim z pewnością marzyli oni sami, jak i również my. Połowicznie szczęśliwy może być Bartłomiej Drągowski. Polski bramkarz rozegrał kapitalne spotkanie, broniąc sześć strzałów, pokazując przy tym swój niesamowity kunszt bramkarski. Nie uchronił jednak popularnej „Violi” od porażki, bowiem raz musiał wyciągać piłkę z siatki. Gdyby nie Drągowski to przegrana Fiorentiny mogłaby być znacznie bardziej okazała. Na końcowe minuty pojawili się dwaj polscy piłkarze Hellasu, czyli Paweł Dawidowicz i Mariusz Stępiński. Szymon Żurkowski przesiedział cały mecz na ławce rezerwowych.

Powoli z dna ligowej tabeli wygrzebuje się Sampdoria Genua. Klub Bartosza Bereszyńskiego i Karola Linetty’ego pokonał u siebie Udinese Calcio Łukasza Teodorczyka 2:1 i awansował na 16. miejsce. Polacy tym razem nie wystąpili w pierwszoplanowych rolach. Tuż przed końcem pierwszej połowy na murawie pojawił się Karol Linetty, który zdołał wyleczyć już kontuzję. Z kolei Bartosz Bereszyński nie pojawił się nawet na ławce rezerwowych z powodu urazu. Prawy obrońca nabawił się go podczas zgrupowania reprezentacji i do gry wróci za ok. 4-6 tygodni. Na ostatnie minuty w zespole przyjezdnych pojawił się Łukasz Teodorczyk.

13. kolejka Serie A kończyła się w poniedziałek i również wtedy nie zabrakło występów biało – czerwonych piłkarzy. Znów z dobrej strony pokazał się Arkadiusz Reca, który rozegrał pełne spotkanie. Polski wahadłowy miał szansę, by rozstrzygnąć starcie SPAL z Genoą, ale musiał obejść się smakiem. Niestety był to jedyny wątek z biało – czerwoną flagą w tle, bowiem zarówno Bartosz Salamon (SPAL), jak i Filip Jagiełło (Genoa) przesiedzieli mecz na ławce rezerwowych, a Thiago Cionek (również SPAL) przymusowo pauzował za zgromadzone żółte kartki.

Ciężki okres wciąż przeżywa Sebastian Walukiewicz. Były piłkarz Pogoni Szczecin tylko obserwował poczynania swoich kolegów, którzy zremisowali na własnym stadionie 2:2 z Lecce.

Wyniki 13. kolejki Serie A:

Atalanta Bergamo – Inter Mediolan 1:3

AC Milan – Napoli 1:1

Torino – Inter Mediolan 0:3

Bologna – Parma 2:2

Hellas Verona – Fiorentina 1:0

AS Roma – Brescia 3:0

Sassuolo – Lazio Rzym 1:2

Sampdoria Genua – Udinese Calcio 2:1

Lecce – Cagliari 2:2

SPAL – Genoa 1:1

Salon materacy Włocławek