REKLAMA

Arkadiusz Milik chyba wreszcie się odblokował. W 9. kolejce Serie A polski napastnik zdobył piękną bramkę zza pola karnego, a jego Napoli zremisowało 1:1 ze SPAL. Bohaterem Fiorentiny mógł zostać Bartłomiej Drągowski, lecz „Viola” przegrała 1:2 z Lazio Rzym.

9. kolejka Serie A rozpoczęła się w Weronie, gdzie miejscowy Hellas mierzył się z Sassuolo. Po raz pierwszy od dawna w wyjściowej jedenastce gospodarzy nie mieliśmy żadnego Polaka. Ci pojawili się po przerwie, lecz nie wyróżnili się niczym szczególnym. Jako pierwszy na murawie zameldował się w 55. minucie Paweł Dawidowicz, który dwie ostatnie serie spotkań przesiedział na ławce. Na końcowe fragmenty meczu wszedł tym razem Mariusz Stępiński, ale dany mu czas okazał się zbyt mały, by polski napastnik dał popis swoich umiejętności. Hellas przegrał 0:1, a jedynego gola dla Sassuolo strzelił Filip Djuricić.

W pierwszym sobotnim meczu zaprezentowali się mistrzowie Włoch, czyli Juventus z Wojciechem Szczęsnym w bramce. Nasz golkiper w wyjazdowym starciu z Lecce nie miał wiele pracy – zawodnicy rywali oddali 5 strzałów, z których jeden znalazł drogę do siatki. Dość niespodziewanie turyńczycy również tylko raz pokonali bramkarza gospodarzy i spotkanie zakończyło się remisem 1:1.

Potknięcia Juve nie wykorzystały ani Inter, ani Napoli. Mediolańczycy zremisowali z Parmą 2:2, natomiast neapolitańczycy zdobyli tylko punkt w meczu ze SPAL. Trzecią bramkę w tym sezonie zdobył Arkadiusz Milik. Tym razem polski napastnik popisał się w 8. minucie znakomitym strzałem zza pola karnego. Odpowiedział 7 minut później Kurtić. Milik rozegrał bardzo dobre spotkanie oddając trzy strzały celne na bramkę (najwięcej w meczu) i popisując się również jednym kluczowym podaniem. Jeśli chodzi o statystyki to należy pochwalić również Arkadiusza Recę (SPAL), który zaliczył aż 13 przechwytów i pomógł swojemu zespołowi w odniesieniu remisu. Dobrze spisał się także drugi z Polaków występujących w Napoli – Piotr Zieliński. Były zawodnik Empoli starał się być pod grą i łączyć formację obronną z atakiem. Cała wspomniana trójka biało – czerwonych rozegrała całe spotkanie. Oprócz nich na murawie zameldował się również Thiago Cionek, który wszedł w 55. minucie i zakończył mecz z żółtą kartką na koncie. Bartosz Salamon nie podniósł się z ławki rezerwowych.

Po debiucie w poprzedniej kolejce swojej kolejnej szansy nie otrzymał Filip Jagiełło (Genoa). Jego zespół pokonał u siebie Brescię 3:1, a polski pomocnik oglądał swoich kolegów jedynie z ławki. Jego los podzielił Łukasz Teodorczyk. Udinese Calcio, w którym występuje były gracz Anderlechtu, zostało rozgromione przez Atalantę aż 7:1. Ogromna w tym zasługa Luisa Muriela (hat-trick) i Josipa Ilicicia (dwie bramki).

Wciąż odnaleźć się nie może Sampdoria, która z Bartoszem Bereszyńskim w składzie poniosła 7. porażkę w tym sezonie. Tym razem genueńczycy musieli uznać wyższość Bologny z Łukaszem Skorupskim w wyjściowej jedenastce. Bereszyński wraz z Fabio Quagiarellą miał najwięcej przechwytów w swoim zespole (19) i zakończył spotkanie z żółtą kartkę na swoim koncie. Drugi z polskich piłkarzy grających w Sampdorii, Karol Linetty, leczy obecnie kontuzję. Wracając do Skorupskiego, golkiper Bologny miał bardzo mało pracy, gdyż musiał interweniować trzy razy, z czego raz wyciągał piłkę z siatki. Bologna wygrała 2:1 i pogrążyła Sampdorię na dnie ligowej tabeli.