Zaloguj sie, lub załóż konto w naszym portalu! Zagubiłeś hasło - oddzyskaj hasło. Potrzebujesz pomocy - kliknij tutaj.

W piątek (15 stycznia br.) uchwalono budżet dla Miasta Włocławek na rok 2010. Za podjęciem uchwały głosowało 15 radnych (5 z klubu SLD, 6 z klubu PO, 3 niezrzeszonych i radny Wł. Skrzypek z klubu WWS). Przeciw budżetowi głosowało 5 radnych (radni PiS w komplecie). Wstrzymała się trójka radnych WWS – radna Dorota Dzięgelewska, radny Janusz Dębczyński i radny Józef Mazierski. (pójście po najmniejszej linii oporu – brać kasę a za nic nie odpowiadać) Takiego wyniku można się było spodziewać, ponieważ radni PiS i WWS przyzwyczaili nas do tego przez te trzy lata.
Przez ponad osiem godzin radni dyskutowali nad prezydenckim projektem uchwały budżetowej na 2010 rok. Co prawda w Nowościach włocławskich napisano o sześciu godzinach ale widocznie odjęto czas kilku przerw tradycyjnie po 3 minuty i jednej obiadowej.
Zapoznałem się w miarę możliwości z materiałami medialnymi z sesji włącznie z komentarzami internautów. Większość opinii jest bardzo zbliżona zarówno w treści jak i słownictwie. Nie będę się w tym wpisie zajmował szczegółami bo na to przyjdzie czas. Ale ogólnie trzeba przyznać, ze radni się nie popisali i to na własne życzenie włącznie z przewodniczącym, który momentami sam podgrzewał atmosferę. Tylko po co?
Cała ta dyskusja to polityczne bicie piany czy jak kto woli przy obecnej pogodzie mielenie nieuprzątniętej masy śniegowej kołami samochodów. Mieliśmy okazję poznać nagą prawdę o wielu radnych. Dominował brak profesjonalizmu, nieznajomość podstawowych ustaw o finansach publicznych a nawet własnych uchwał. 95% czasu pochłonęła jałowa dyskusja nad szczegółami, które powinny być uzgodnione wcześniej. Do tego stopnia radni nas zlekceważyli, ze niektórzy nawet nie czytali projektu budżetu lub tak czytali, ze nie wszystko dojrzeli. Potem zadawali pytania, ze czegoś tam nie ma. Nawet nasz analityk bankowy (tak go nazwano ale chyba uszczypliwie z powodu grania kasą w koszykówkę) nie na tej stronie szukał pieniędzy na Orliki 2012. Przecież to ta rada a nie inna podjęła uchwałę o kalendarium budżetowym. Więc po co radni PiS-u składali poprawki w tym dniu wiedząc doskonale, że nie będą głosowane? Tym bardziej, ze jednocześnie zapowiadali, że będą głosowali przeciw budżetowi. Więc po co ta pokazówka przed kamerami? Przecież to nie taniec z gwiazdami.
Rozpoczęła się na dobre kampania wyborcza. WWS ruszył całą ławą angażując związkowców z oświatowej „Solidarności” oraz zmanipulowanych pracowników administracji i obsługi placówek oświatowych. Pytam się pana przewodniczącego Sobolewskiego na jakich prawach związkowiec kilkakrotnie przemawiał z trybuny na tej sesji? Może po cichu powstał związek zawodowy „Solidarność” radnych Rady Miasta Włocławek i pan Wojciech Jaranowski został jego przewodniczącym i tym samym został 26 honorowym radnym? Najważniejsze to jest to, że pan Wojciech Jaranowski, szef Solidarności oświatowej niczym szaman zaklinał rzeczywistość strasząc ciemną stroną mocy. Usiłował wmówić obecnym na sali i mieszkańcom Włocławka, którzy będą ten spektakl oglądać w telewizji czy w Internecie, że za podział na lepszych i gorszych pracowników w oświacie odpowiada prezydent. Moim zdaniem to doprowadzono nawet do trzech kategorii. Bo różnica w zarobkach wg danych podawanych przez ratusz między księgową a sprzątaczką jest zbyt duża, szczególnie w naszych warunkach. W tym czasie obecny na sali szef regionu Solidarności, radny Dębczyński (przechwalający się, że jest już radnym 4 kadencje) uśmiechał się od ucha do ucha, zacierał ręce i przytupywał, czego pewnie sam nie zauważał. Dokładnie nie wiem ile lat pan Jaranowski jest przewodniczącym oświatowej Solidarności, ale pewnie też sporo.
To wy, panowie związkowcy odpowiadacie za ten podział. Nikt inny. Podziału pieniędzy dokonuje dyrektor, a wy powinniście dopilnować aby ten podział był w miarę sprawiedliwy. W końcu macie jakieś korzyści z pełnienia tych funkcji. Weźcie się do roboty.
Nigdy nie uwierzę w to, że związkowcy nie mają wpływu na podział kasy. Szczególnie po tym jak niedawno dzielono w oświacie nagrody, kto i jak?
wtorek, 19 stycznia 2010, 23:43
Wstrzymało się trzech radnych z WWS - wygląda to prawie jak dyscyplina klubowa. Za głosował radny Skrzypek, też z WWS - czyżby się pomylił, a może myśli o zmianie barw, bo z doktoratem lekko odstaje od reszty zespołu?
Nie jestem zwolennikiem Andrzeja Pałuckiego, ale wszystko co będzie się teraz działo będzie nosiło brzemię nadchodzących wyborów samorządowych. Nawet gdyby UM ściągnął inwestora, który zatrudniłby 1000 włocławian opozycja robiłaby wszystko aby opóźnić przecięcie wstęgi. Co by się załapać.
Tak już jest w polityce. Opozycja krytykuje rządzących choćby mieli rację, a rządzący nie zgadzają się z opozycją nawet jeśli ta robi wszystko dla dobra miasta. Kiedyś ktoś powiedział, że polityka to teatr. Nic bardziej mylnego, bo scena jest raczej okrągła - cyrkowa dokładnie, a na niej sami klauni.

Panie Prezydencie ! Podnosisz opłaty nam mieszkańcom na 2010r żeby twoi urzędniczyny znowu na koniec roku dostali nagrody z okazji świąt- za podwyżki podatków od nieruchomości , gruntów, wody i ścieków itd. GDZIE tu jest sens- dostaną- ale niech wypracują a nie z naszych opłat-gdzie mają wypracować?Z nauczycielami niech zbierają truskawki zawsze ok. czerwca- rolnicy może ich zatrudnią!!!!!!!!!!!!!!!!!

Panie Jaranowski ty walczysz tylko o to żeby rzeczywiście być tym 26-tym radnym a sprawy pracowników obsługi szkół masz głęboko gdzieś .............. nawet mi wstyd za tych co cię popierają !

Aby skomentować musisz być zalogowany. Nie masz jeszcze konta? Załóż je teraz - rejestracja.
