REKLAMA

Autor: Michał Waliszewski

Pojawiły się dane z chińskiej gospodarki za pierwszy kwartał 2020 r. Wartość chińskiego produktu krajowego brutto, zmalała o 6,8%. Jest to bliskie wartości 90-95 miliardów dolarów. W Chinach epidemia uderzyła przede wszystkim w pierwszym kwartale, gdzie w przeciwieństwie do Europy i USA, całkowicie wstrzymano produkcję przemysłową na pewne okresy (zależnie od prowincji). Chiny cierpią też z uwagi na problemy na rynkach europejskich. W dobie kryzysu u ich głównych kontrahentów, nie mogą liczyć na szybkie odbicie o jakim mówi się w kontekście np. Niemiec. 

W dniu ogłoszenia tych danych, Chiny podniosły liczbę zgonów na koronawirusa w samym mieście Wuhan z 2579 do 3869. 

Dane z Europy mogą być dużo lepsze, z racji szczytu siły epidemii na przełomie pierwszego i drugiego kwartału. Pomóc tak Chinom, jak i Europie, może „wojna naftowa” między Rosją, a Arabią Saudyjska. Ceny zaczęły spadać samoistnie z racji spowolnień w gospodarce chińskiej, ale spór o to jak rozwiązać problem pociągnął za sobą działania powodujące dalsze spadki. Obecnie cena utrzymuje się około 28 dolarów za baryłkę.

Straty odrabiają giełdy w Japonii i Korei Płd. Japończycy konsekwentnie tracili od 13.02 tracąc do 19.03 blisko 1/3 wartości giełdy. W ciągu ostatniego miesiąca odrobili połowę tych strat. Bliźniaczo zachowała się koreańska giełda, tak co do procenta strat i ich redukowania, jak i dat w których miało to miejsce.