REKLAMA

Autor: Karolina Klimecka

Ho, ho, ho! Moi Drodzy Czytelnicy grudzień w pełni i sezon grzewczy we Włocławku również. Całe centrum miasta ponownie i bez zmian, tak jak to ma miejsce od lat, spowite jest „super zdrowym” oddechowo powietrzem. Spacery na mieście oczywiście niewskazane. Zaraz miasto Włocławek będzie określane w Polsce mianem małego Krakowa – tylko, żebyście nie myśleli, że z powodu zabytków 😉 Co robi w tej całej sytuacji nasza lokalna władza? Oczywiście podejmuje PR’owe działania rozdmuchania smogu znad miasta. A jakie przewiduje efekty swoich działań? Z pewnością te, którymi będzie się musiało zająć centrum onkologii. I w tym momencie człowiek się cieszy z pandemii i konieczności noszenia maseczek. A mrozów jeszcze nie było…

19.12/20.12.2020

Ostatnio pojawiła się informacja, że osoby, które podróżują pociągami m.in. na trasie Włocławek – Kutno będą musiały sobie zainstalować aplikację Bla Bla Car ( to taka moja propozycja ;). Konieczność instalacji aplikacji wynika z faktu, że Marszałek województwa – pan Piotr Całbecki (tak dla przypomnienia Wam – Pan Marszałek jest z Platformy) postanowił zlikwidować te połączenia. W sytuacji gdy inne województwa zwiększają ilość połączeń, u nas zawsze się zmniejsza. I co robi nasz włodarz (też z Platformy) w całej sytuacji? Listy pisze. A śpiewali kiedyś – Ludzie listy piszą, zwykłe, polecone … Ludzie listy piszą nawet w małej wiosce…

Pani Wiceprezydent Domicela Kopaczewska umieściła na swoim Facebooku informację, że środki z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych tylko dla „swoich”. Tu nie ma co za dużo pisać. Za czasów rządów Platformy były tylko dla wybranych swoich 😉

W tym tygodniu pojawił się na stronie Kuratorium Oświaty w Bydgoszczy wykaz szkół, którym przyznano dofinansowania w ramach projektu „Aktywna Tablica 2020”. Po przeanalizowaniu wykazu okazało się, że żadna z włocławskich jednostek nie dostała takiego dofinansowania. W internecie wybuchła żywa dyskusja czemu tak się zadziało. Teorii było wiele, ale jedną dominującą była taka, że winny nasz włodarz, jego świta i ich lokalna polityka przeciwko rządowi (w sumie teoria logiczna, spójna i realna). Która z tych snutych wersji jest prawdziwa? Ja znam jeszcze taką, że ktoś z urzędu miasta zadzwonił do urzędu wojewódzkiego, żeby nie przyznawali dotacji, bo miasto nie ma na wkład własny. A nie trzeba było założyć zbiórki na zrzutka.pl? Obywatele by z pewnością pomogli…

Ze świata lokalnej polityki trafiają do mnie przeróżne informacje. Jedne z pań nie wstają z łóżka do pracy jak nie zarobią osiem tysięcy złotych miesięcznie, o innych słyszę, że u siebie „na wsi” pod sklepem kupują flachę, jeszcze o innych, że po pijaku na imprezach przyznają się, że mają haki na wszystkich i wszystkich zniszczą, a o co niektórych, że skończyli terapię alkoholową w Lipnie i postanowili ponownie wypłynąć na powierzchnię… Ech ta włocławska, lokalna polityka!

I na koniec musi być trochę świątecznie, a nie tylko alkoholowo – dramatycznie. Radny Platformy Obywatelskiej Krystian Łuczak, który na Facebooku był już: wolontariuszem, strajkującym, grzybiarzem, krwiodawcą, biegaczem, piłkarzem, malującym jajka, tym razem postanowił zostać makaroniarzem. Okazuje się, że włocławscy radni nie jedną mają twarz…