Felieton polityczny
REKLAMA

Autor: Karolina Klimecka

Zima nadal nie odpuszcza, a siarczyste mrozy dają się wszystkim we znaki. We włocławskiej polityce nadal posucha, a lokalni politycy w tym tygodniu nie dokazywali. Czy wraz z ociepleniem dojdzie do większego ruchu na włocławskiej scenie politycznej? Nie tylko na Wiśle potrzebne są lodołamacze. We włocławskiej polityce także by się przydały…

Zmiany szykują się na ogólnopolskiej scenie politycznej o czym poinformowała w poście na swoim facebookowym profilu wiceprezydent Domicela Kopaczewska, okraszając go tekstem „Najwyższy czas!”. Zastanawiam się czy te zmiany zapowiadane przez Platformę też Włocławka będą dotyczyć? Bo powiedzmy sobie szczerze, przydałyby się bardziej niż te lodołamacze na Zalewie Włocławskim…

I wracając jeszcze do tych zmian, o których zapowiada w swoim nowym programie Platforma Obywatelska. Czy Państwu, Drodzy Czytelnicy, nie wydaje się, że 8 lat rządów Platformy Obywatelskiej z jakimi mieliśmy do czynienia, jeszcze przed dojściem PiS do władzy, nie było wystarczającym okresem na chociażby „jasny rozdział państwa od Kościoła” bądź likwidację abonamentu RTV? Coś wydaje mi się, ba mogę nawet rzec, że po ewentualnym powrocie Platformy Obywatelskiej do władzy, nic z zapowiadanego programu nie zostanie zrealizowane. Zanim wstawią swoich „na stołki” i zmienią to co zrobił PiS (o ile w ogóle?), znowu stracą władzę. Kto nadal jeszcze wierzy w szczere intencje polityków, ręka w górę!?

Politycy z PO ogłosili na swoich Facebook’ach (w tym m.in. Domicela Kopaczewska), że połączenia na trasie Kutno-Włocławek wracają już 26 lutego. Taka ilość publikacji tej treści brzmi jak obwieszczenie sukcesu, który wyszedł z rąk tych właśnie polityków. Pięknie skwitował to jeden z obywateli w komentarzu: ” stworzyć problem, po jakimś czasie wrócić do punktu wyjścia i ogłosić sukces”. Przypominam tylko, tym co zapomnieli, a tym co nie wiedzą, że to nikt inny jak Marszałek Piotr Całbecki, nota bene z Platformy, „wyciął” z planu połączeń pociągi na trasie Kutno – Włocławek. Teraz je w darze „łaski” przywraca. Można powiedzieć, że to własnymi decyzjami wypracowany sukces 😉

Byłam święcie przekonana, że ilość polityków obnoszących się na swoich Facebook’ach z pączkami w tłusty czwartek, pobije w tym roku rekord i się niestety pomyliłam. Na szczęście nie zawiódł mnie radny Daniel Tobjasz, który postanowił pochwalić się światu swoimi zdolnościami kulinarnymi. Radny zaprezentował nie tylko swoje manualne umiejętności, ale także fartuch zdradzający jego „umiejętności sportowe”. Można powiedzieć, że umie wokół siebie robić PR 😉

I na koniec radny Arkadiusz Piasecki, mający dziś swój debiut na łamach mojego felietonu. Radny informuje o swoim „nartowaniu” i prezentuje aktywność sportową w licznych zdjęciach. Opis mnie zachwycił, idę kupić narty!

Moi Drodzy, tak wiem zaraz ktoś powie, że ja tylko o tej Platformie piszę. Spieszę z wyjaśnieniem – inni, choć bardzo bym chciała, nie dają mi możliwości o sobie pisać, nad czym oczywiście bardzo ubolewam. Liczę na to, że już wkrótce będzie okazja, aby i oni zagościli na łamach mojego cotygodniowego felietonu. Mam nadzieję, że dadzą mi szansę 🙂

A tymczasem do spisania za tydzień!