Felieton polityczny
REKLAMA

Autor: Karolina Klimecka

Drodzy Czytelnicy, nastał już sierpień. W powietrzu niestety czuć koniec lata. Lipiec był politycznie nudnym miesiącem, a sierpień nie zapowiada się lepiej. Liczę na to, że po wakacyjnym marazmie we włocławskiej polityce wreszcie coś się ruszy, bo tak nudno to już dawno nie było…

Uwaga, uwaga Panie i Panowie! Plotką dnia, tygodnia a nawet roku może okazać się ta, którą dzisiaj usłyszałam. Zapewne wielu włocławian czeka od dawna na taką decyzję Marszałka Województwa. Zgodnie z tym, co wieść gminna niesie, z końcem tego tygodnia dyrektor szpitala wojewódzkiego Karolina Welka ma zakończyć pełnienie swoich obowiązków na tym stanowisku. Niestety nie wiem, czy uzdrowi to włocławski szpital. Wiem jednak jedno. Zapewne wiele butelek alkoholu się w tym tygodniu poleje, nie tylko w gabinetach lekarskich. Jak plotka się potwierdzi to i w Urzędzie Miasta będzie słychać strzały korków od szampana…

Wydarzeniem tygodnia dla włocławskich polityków z Platformy Obywatelskiej, na którą część z nich miała okazję się wybrać, była zapewne wizyta Donalda Tuska w Nakle. Z pewnością największym wizerunkowym beneficjentem tej wizyty został Prezydent Marek Wojtkowski, który miał okazję siedzieć na kanapie obok Radosława Sikorskiego, w pobliżu głównego gościa (i oczywiście nie zapomniał tego uwiecznić na swoim fanpage’u). Miejsca na fotelach, w pobliżu pana Tuska, zabrakło niestety dla wiceprezydent Domiceli Kopaczewskiej, która podzieliła los publiczności. Wśród samorządowców, którzy także „robili za tło” (jak to skwitował jeden z włocławskich radnych PiS), widziałam jeszcze radnego Krystiana Łuczaka i prezesa spółki Baza Jacka Jabłońskiego. Tłumów jak widać na zdjęciach nie było, szału politycznego tym bardziej. Czyżby czas Donalda Tuska już się kończył, a włocławska Platforma postawiła nie na tego konia, co trzeba? Jeżeli tak, to przepadło obiecane nam przez Trzaskowskiego te 30 milionów…

Ostatnio skontaktował się ze mną jeden z obywateli z informacją, że należałoby się przyjrzeć oświadczeniom majątkowym włocławskich radnych. Z przekazanych informacji wynika, że wartości posiadanych i deklarowanych nieruchomości od lat się nie zmieniają, że dwa plus dwa to czasami sześć i można zgodnie z deklaracją nie mieć wystarczających środków finansowych, a kupić dom i go wyremontować. Drodzy Państwo, takimi rzeczami to chciałam przypomnieć, że Urząd Skarbowy się zajmuje. Ja z matematyki to kiepska byłam, choć wiem, że dwa plus dwa to jednak cztery…

Włocławskie Prawo i Sprawiedliwość nie ustaje w promocji „sztandarowego” programu tej partii (oczywiście przypominam, że program jest za pieniądze unijne), pod dumną i patriotyczną nazwą „Polski Ład”. Tłumów chętnych do uzyskania informacji o założeniach programu i odpowiedzi na nurtujące pytania na zdjęciach niestety nie widać. Być może promujący program włocławscy politycy nie trafili w czas i w miejsce, gdzie należałoby we Włocławku to robić. Z pewnością jego beneficjentami nie będą ciężko pracujący i uczciwie płacący podatki rodacy, stąd tacy nie będą zainteresowani tłumaczeniem jak tym razem państwo będzie ich kroić z kasy…

I na koniec felietonu: From Włocławek with political love…