REKLAMA

Autor: Karolina Klimecka

My tu pitu pitu, a PiSowi we Włocławku się nie dostaje. A powinno! A czemu? Ano zaraz się przekonacie.

Pamiętacie jak zapytałam się w ostatnim felietonie gdzie jest Jarosław Chmielewski? No właśnie gdzie jest? Ktoś zaraz odpowie – pewnie w Anwilu. Oczywiście, że w Anwilu bo gdzie byłoby mu lepiej? Przecież nie na stołku prezydenta miasta?! Tam pensja nie taka jak członka zarządu i jeszcze trzeba się „użerać” z ludźmi, a tu tylko parę osób pod sobą czyli żyć nie umierać!

No ale załóżmy hipotetycznie, że zaraz się pojawi w walce o fotel prezydenta naszego miasta. No dobra, skoro zarabia grubą kasę i nie ma zadań, które musiałby wykonywać jako prezydent, to czemu niby miałby startować? Hmmm hipotezy mogą być dwie. Po pierwsze zapewne włocławskie skrzydło PiS’u reprezentowane przez Pana Chmielewskiego obawia się, że sprawnie działająca i zyskująca coraz większe uznanie obywateli miasta posłanka Anna Gembicka, wpadnie na pomysł, żeby wystartować. Żeby nie dopuścić do takiej możliwości trzeba być o krok przed nią. Z drugiej strony nie ma nic lepszego przed ewentualnym startem w wyborach parlamentarnych, jak twoja twarz wisi w całym mieście parę miesięcy dłużej niż standardowo 😉

Pamiętacie jak pisałam o blond aniołku lewicy, który pomimo braku odpowiedniego (związanego z teatrem) wykształcenia miał zostać dyrektorem jedynego w naszym mieście teatru? Ano PiS też ma takiego blond aniołka. Różnica jest tylko taka, że tu blond aniołek został kierownikiem w jedynej z państwowych instytucji, wcześniej w swoim zawodowym życiorysie dbając o dłonie klientek. I jak widać we Włocławku może się spełnić american dream! Od pucybuta do milionera!

Parę dni temu wojewoda kujawsko-pomorski poinformował, że jego dyrektor generalny czyli była vice-prezydent Włocławka, a więc nie kto inny jak Monika Berger zmieniła swoje plany zawodowe i rezygnuje z ciepłej posadki w urzędzie wojewódzkim. Kto się na to złapał? Przyznać się tu! Uwierzycie, że można zmienić plany zawodowe mając jedną z najlepszych posad politycznych w województwie? Ja nie! W komunikacie wojewody powinno być napisane, że to Pani Berger zmienili plany zawodowe odgórnie 😉

Ludzie na grupach Facebookowych piszą, że we Włocławku nie ma opozycji. I ja pod tą teorią podpisuję się całą sobą. Opozycję we Włocławku można by porównać do słów prezydenta Wałęsy – ani me, ani be, ani kukuryku!

Kurtyna!

Zdjęcie pochodzi ze strony Urzędu Wojewódzkiego.