REKLAMA

Autor: Karolina Klimecka

I do Włocławka dotarła epidemia koronawirusa. Nasze miasto już przed pandemią stało w miejscu, a teraz to już w ogóle jakiś hollywoodzki matrix. Nic się nie dzieje, a jak się dzieje, to też nie odchodzimy od Hollywood i od filmów – tylko, że są to filmy kategorii D, za które można dostać tylko Złotą Malinę.

Zacznijmy od nazwanego ostatnio przez jedną z obywatelek Marka zwanego lubranieckim, czyli prezydenta naszego miasta. Dla wszystkich sprawniejszych w buszowaniu po profilach internetowych polskich polityków i włodarzy miast, zapewne jest jasne, że nasz prezydent czerpie wzorce z prowadzenia swojego oficjalnego profilu na Facebook’u z takiego samego profilu tylko prezydenta innego miasta, mianowicie Wrocławia – Jacka Sutryka. Nie wiem czy ten, kto podpowiadał prezydentowi Włocławka, żeby stąd czerpać wzorce, kierował się podobną nazwą miast, wspólną fryzurą obu prezydentów, bo chyba nie charyzmą? Pamiętajcie kopiujący, że aby uzyskać idealną kopię trzeba mieć odpowiedni materiał, inaczej uzyskujemy torebkę Louis Vitton kupioną w Turcji, która z kilometra wygląda na podrabianą.

Zdjęcie pochodzi z oficjalnego profilu Prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka
Zdjęcie pochodzi z profilu FB Marek Wojtkowski Prezydent Włocławka

Ostatnio zapytałam się na swoim prywatnym Facebook’u czy jest wśród moich znajomych jakiś samorządowiec czy polityk o dobrym sercu i wiecie kto się odezwał? Kolega – radny z Bydgoszczy. Żaden z włocławskich polityków czy samorządowców, których można znaleźć wśród moich znajomych (a jest ich całkiem sporo) nie odpowiedział na hasło. Domyślam się, że było to spowodowane tym, że wiedzieli, że chcę przez nich komuś pomóc i nie byli chętni do pomocy, bo po co? Stąd szczególnie lubię i jestem przekonana do chęci pomocy tych wszystkich radnych, którzy czynią pomoc tylko pod publikę, żeby nadrobić sobie w PR’ze i wpłaty na konta dla potrzebujących robią oficjalnie. Ja jak wpłacam komuś to robię to anonimowo, bo nie muszę mieć poklasku i widowni. Kiedyś mówili, że aktorzy i politycy to jeden zawód, nie mylili się.

W dobie pandemii, na Facebook’u powstają rożne grupy, w których to ludzie mają sobie wzajemnie pomagać i mnie się to bardzo podoba. Nie bardzo natomiast podoba mi się to, że jedni mogą prosić o wpłaty 1 % na swoje stowarzyszenia, a inni z powodu postów z prośbą o wpłatę na swoją rzecz 1 % są banowani. Jedni są radnymi, a inni zwykłymi obywatelami. Obywatele znajcie swoje miejsce w szeregu, przecież pan radny ma pierwszeństwo i straż przyboczną, więc co się wcinacie między wódkę, a zakąskę. Idźcie prosić o kasę gdzie indziej.

Niby opozycja jest przeciwna wyborom 10 maja, niby zarzuca, że nie może normalnie przeprowadzać kampanii wyborczej w dobie pandemii, a jednak kandydatka na prezydenta Polski z Koalicji Obywatelskiej była we Włocławku już dwa razy, od początku roku. Prezydenta Dudy nie widziałam ani razu. Nie przyjechał, nie polansował się na włocławskiej ziemi. Niech ktoś mi powie wreszcie jak to jest z tą kampanią wyborczą? Jest czy nie?

Małgorzata Kidawa Błońska w lutym we Włocławku
Małgorzata Kidawa Błońska we Włocławku w dniu 26.04.2020

No i znowu nasz prezydent wypłynął na szersze wody polityczne. Pokazywany w TVN, Polsacie przypomina o sobie Polakom, nie tylko włocławianom. Czyżby planował ponownie wrócić do ław sejmowych? Jak tak, ma mój głos. Podpiszę się pod tym nogami i rękoma – dla dobra naszego miasta.

Marek Wojtkowski w trakcie konferencji Małgorzaty Kidawy Błońskiej

Zdjęcie tytułowe pochodzi ze strony Marek Wojtkowski Prezydent Włocławka