Czy leci z nami pilot? A przepraszam, powinnam zapytać czy leci z nami doktor? No oczywiście, i to nawet paru na pokładzie. Same doktoraty z zarządzania, ekonomii, biznesu i dlatego tak dobrze się tu u nas w mieście dzieje. Miasto (sexu – nie to Kraków) biznesu, mlekiem i miodem płynące. Zastanawiam się jak ja powinnam pisać przed swoim nazwiskiem? Podwójny magister? Wow ale będzie szacun wśród obywateli, że ja taka mądra i inteligentna.

A jak nie doktory to gangsterzy, ochroniarze i przekręty w Radzie Miasta Włocławek. Ktoś zaraz zacznie snuć teorie spiskową pt. „Co ta Klimecka znowu wymyśliła”? A no nie wymyśliła. Tylko zacytowała. Wymyślił jeden z radnych, Piotr Zwoliński, który tak postanowił określić siebie i swoich kolegów z partii. W sumie to by się teraz zgadzało! Czemu na to wcześniej nie wpadłam?! No ale dobra. Chciałam powiedzieć no brawo! Panie radny brawo! Pana wyborcy są pewnie z Pana bardzo dumni. Czym nas Pan jeszcze inteligentnym zaskoczy? Nie mogłam się pozbierać po tym co zobaczyłam u Pana, a odzobaczyć się nie da. I jeszcze lajki pod tym zdjęciem koleżanki z partii dają. Cudownie!

Jadę główną ulicą naszego zadbanego miasta i co widzę? Duży baner kandydata Myrchy. Ja myślałam, że Pan Myrcha to nie wie, że takie miasto jak Włocławek to istnieje na mapie i patrzcie się pomyliłam! Wie i postanowił jeszcze o sobie nam tu przypomnieć. Przypomnieć o swoich działaniach na rzecz Włocławka. Wystawił swoją piękną przystojną buziulkę niestety skażoną wąsikiem fircyka w zalotach. Panie Myrcha pamiętamy i dlatego nie zagłosujemy!

Byłam na konferencji kandydata Jaranowskiego. Słuchałam, słuchałam i nie mogłam uwierzyć w to co słyszę. Wydawało mi się, że się pomyliłam. Wreszcie kandydat, który myśli o Włocławku przez duże W. Będziemy metropolią – Panu Jaranowskiemu zamarzyło się mieć szpital kliniczny. Panie Jaranowski u nas to doktory ale nie leczące. Żaden profesor ani doktor habilitowany nie zajrzy tu dopóki jest tu jest jak jest. Prędzej czarna dziura nas pochłonie. W sumie to zapomniałam, że my już dawno w czarnej dziurze jesteśmy. No ale nic, Pan się martwi, żebyśmy do rangi powiatowego nie spadli bo dopiero będzie wstyd. I zapamiętam Pana słowa, że Pan się weźmie za oddział chirurgii dziecięcej po wyborach. Poczekamy, rozliczymy…

Ostatnio rozgorzała dyskusja wśród polityków o trzecim moście na Wiśle we Włocławku. Prezydent Wojtkowski mówił w zeszłym roku, że miastu nie potrzebny. Oj Panie Prezydencie jak się jeździ codziennie z Lubrańca to pewnie, że nie potrzebny. Ale no tak Prezydent to miasto a miasto to Prezydent. Ma Pan rację. Nam też nie potrzebny skoro i Panu nie jest. Obywatele nie żądać mi tu ponad to co się Wam nie należy!

Kampania w pełni a do nas do Włocławka wpadają politycy z pierwszych stron gazet. Na przykład taka Pani Joanna Scheuring-Wielgus. Wpadła z zaskoczenia do włocławskiej Jadło&dzielni. Pewnie była głodna, bidulka. Ugoszczona, nakarmiona, uśmiechnięta. Nawet gift’a dostała za swoje dobre serduszko dla ludzi, bo dla psów już nie. Z pewnością ładnie pachniała to wpuścili, bo jak się nie ładnie pachnie to nie wpuszczają. Bezdomni idźcie wreszcie do siebie do domu i się wykąpcie, a nie narzekacie, że dla Was drzwi w Jadło&dzielni zamknięte.

 

I na koniec tygodniówki, nie mogę nie wspomnieć Drodzy Państwo, o powrocie „Aniołka Wojtkowskiego” w osobie Agnieszki Chmielewskiej. Przez prawie rok nie było właściwego stanowiska dla Pani Chmielewskiej albo po prostu Pani Chmielewska, powiedzmy sobie szczerze, jest zbyt dobra na te wszystkie włocławskie stołki. Ale stołek się znalazł i to od razu nawet dwa stołki się znalazły. No i takie powroty to ja rozumiem. Na dwóch stołkach zawsze będzie wygodniej niż na jednym. 


Salon materacy Włocławek