Co z cenami paliw? Prezydent pisze do UOKiK.

Zgodnie z obietnicą daną naszym czytelnikom, wystąpiliśmy do włocławskiego ratusza z pytaniem o kwestię zgłoszenia sytuacji na włocławskim detalicznym rynku paliw do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Prezydent Marek Wojtkowski na początku lutego wysłał pismo do Pana Marka Niechciała, Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w sprawie cen paliw we Włocławku – powiedział dla wlc.pl Bartłomiej Kucharczyk z włocławskiego magistratu ­ Wciąż czekamy na odpowiedź w tej sprawie.

Z narastającym niepokojem obserwuję sytuację, która ma miejsce na włocławskich stacjach paliw” – czytamy w piśmie Prezydenta Marka Wojtkowskiego skierowanym do prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów – „Ceny surowca we Włocławku są znacznie wyższe niż w sąsiednich miastach, np. w Toruniu czy Płocku. Wpływa to niekorzystnie na sytuację finansową mieszkańców i jednocześnie skłania do pytania: dlaczego włocławianie muszą płacić za litr paliwa od kilku do nawet kilkudziesięciu groszy drożej niż mieszkańcy innych miast? (…) Niniejszym pismem chciałbym zwrócić Pańską uwagę na problem wysokich cen na włocławskich stacjach paliw. (…)”

Zapytaliśmy również Urząd Miasta, o możliwość utworzenia miejskiej stacji paliw, której uruchomienie zaproponowali w lutym b.r. politycy Prawa i Sprawiedliwości.

Co do pomysłu uruchomienia miejskiej stacji paliw we Włocławku, obecnie trwają analizy możliwości technicznych takiego rozwiązania – wyjaśnia Bartłomiej Kucharczyk. Niestety, w wypowiedzi przedstawicieli Urzędu Miasta nie otrzymaliśmy ram czasowych, po upłynięciu których można spodziewać się zapadnięcia wiążących decyzji.

Można też być sceptycznym, czy zostaną podjęte w tym kierunku jakiekolwiek działania:

Przede wszystkim, to nie jest moje zadanie, żeby zbudować stację benzynową. Za chwilę pan uzna, że ceny artykułów spożywczych są wysokie w markecie i żebym ja market wybudował – powiedział prezydent Marek Wojtkowski na spotkaniu z mieszkańcami Zawiśla.

Warto w tym miejscu dodać, że pomysł tworzenia miejskich stacji paliw nie jest nowy, a w ostatnim to rozwiązanie zyskuje na popularności, w związku z czym coraz więcej tego rodzaju stacji powstaje na terenie polskich miast. W ostatnim czasie z inicjatywy prezydenta Stalowej Woli powstała stacja, która oferuje benzynę i olej napędowy po cenie niższej nawet o 40 groszy za litr.

Jest to dobry przykład, ponieważ sytuacja w tym mieście była bardzo podobna do obecnej we Włocławku – na Podkarpaciu również pojawiały się podejrzenia zmowy cenowej, gdy ceny pomiędzy stacjami paliw w Stalowej Woli a okolicznych miastach potrafiły różnić się o kilkadziesiąt groszy na litrze. Obecnie, po uruchomieniu stacji miejskiej, ceny benzyny w całym mieście wyraźnie spadły, co potwierdzają korzystający z niej stalowowolanie.

Tymczasem kierowcy nie mogą odetchnąć z ulgą, ponieważ ceny paliw w dalszym ciągu idą ostro w górę. Kurs ropy naftowej zwiększył się na początku miesiąca o kolejne trzy procent, natomiast notowania europejskiej ropy Brent wzrosły do 70 dolarów za baryłkę – najwyżej od listopada ubiegłego roku. Nie pomaga również fakt, że polski złoty spadł od początku roku o ponad 2%, co jeszcze bardziej zwiększyło cenę oleju napędowego.

Utrzymuje się również stała różnica cen paliw pomiędzy stacjami benzynowymi we Włocławku i okolicznych miastach bez względu na to, pod jakim szyldem operują stacje. W piątek, 12 kwietnia za litr benzyny E95 należało zapłacić we Włocławku 5,39 zł, tymczasem w Toruniu był to wydatek 5,12 zł (różnica 27 groszy). Nasi czytelnicy donoszą również, że na niektórych stacjach autostrady A1 cena paliwa jest niższa niż w naszym mieście.

Ceny paliw z piątku 12.04.2019 – po lewej stacja Orlen przy ul. Łódzkiej w Toruniu – po prawej, przy ul. Toruńskiej we Włocławku.

Sprawą otwartą pozostaje, jak długo ta sytuacja się utrzyma i jak wiele cierpliwości pozostało jeszcze włocławskim kierowcom.

Michał Walczewski

Salon materacy Włocławek