REKLAMA

Autor: Karolina Klimecka

Od kilku dni płoną lasy w Strefie Wykluczenia w Czarnobylu. Teren pożaru objął już powierzchnię 3500 hektarów, co czyni go największym od czasu katastrofy w 1986 roku. Pożar spowodował drastyczny wzrost promieniowania w tym rejonie.

Ogień jest znacznie oddalony od osłoniętego sarkofagiem reaktora, ale płonąca powierzchnia gruntu i znajdujące się na niej rośliny skumulowały cząsteczki radioaktywne i mogą one być przenoszone na duże odległości z cząsteczkami spalania.

W akcji gaśniczej biorą udział samoloty gaśnicze i ponad 312 osób, ale sytuacja z dnia na dzień ulega pogorszeniu.

Problem polega na tym, że po 34 latach duża część Strefy stała się terenami dzikimi, do których nikt nie ma dostępu. Służby wiedzą gdzie się pali, ale nie mogą dojechać tam pojazdami.

Rozważane są trzy różne przyczyny pożaru: przeniesienie ognia z terenów poza Strefą, uszkodzenie licznych linii energetycznych, od których poszła iskra lub celowe podpalenie.

zdjęcia pochodzą ze strony napromieniowni.pl