REKLAMA

Autor: Karolina Klimecka

Myśleliśmy, że skoro w Chinach wybuchła epidemia, to zanim ten kraj poradzi sobie, z jej zwalczeniem, to u nas w Europie z pewnością będzie lepiej, bo gdzie Chiny a gdzie my?!Przecież ta rozwinięta kulturalnie, społecznościowo i mentalnie wspólnota nie może być gorsza w walce z wirusem, który przeszedł ze zwierząt na ludzi. Wirusem, który w Europie by się z pewnością nie pojawił, gdyby nie nawyki żywieniowe Chińczyków. Przecież my jesteśmy cywilizowani, lepsi niż Chińczycy i damy radę. Nie daliśmy!

W dniu dzisiejszym ilość osób zmarłych z powodu zachorowania na COVID-19 we Włoszech przekroczyła ilość tych, którzy zmarli w Chinach. Dziś liczba ta w Italii to 3405 osób i to z pewnością nie koniec. Państwo Środka zatrzymało się na 3249 ofiarach.

W Polsce i innych krajach Unii Europejskiej koronawirus dopiero się rozkręca. Dopiero zaczyna zbierać żniwo i jestem przekonana, że wielu z was myśli, że schemat włoski Polsce nie grozi. A ja Wam niedowiarki mówię, że grozi. Czemu?

Chiny jak wiecie zapewne, to kraj w którym wolność obywateli jest znacznie ograniczona. Państwo kontroluje niemal wszystko karząc i nagradzając obywateli. Państwo obywateli mocno ogranicza, zakazuje, nakazuje a najgorszą groźbą jest więzienie, z którego można nigdy nie wyjść. I właśnie te zakazy, nakazy, ta obawa przed siłą władzy pomogły Chinom wygrać walkę z wirusem. Pomogły ograniczyć jego rozprzestrzenianie na inne obszary kraju, czego efektem końcowym jest liczba ofiar podana wyżej. Władza zamykała na siłę obywateli w domach, zabijając deskami drzwi i okna, zakładała na siłę maseczki na twarz i karała niesubordynowanych.

A co robi Europa? Europa się bawi na wolnym, zastanawia się czy zamykać granice, szkoły, czy ograniczać handel, czy zmuszać do kwarantanny. Bo kto kogo do czego zmusi w Unii Europejskiej? Przecież tu mamy wolność, także wolność do umierania z powodu wirusa z Chin.

Zdjęcie tytułowe przedstawia samochody wojskowe wywożące ciała ofiar w mieście Bergamo, we Włoszech, bo władza cywilna nie radzi sobie z ilością pochówków i kremacji.