REKLAMA

Cały piłkarski świat, nie tylko w Niemczech, po raz pierwszy wstrzymał oddech po wznowieniu futbolowych rozgrywek. Otóż w 28. kolejce Bundesligi Borussia Dortmund mierzyła się na własnym stadionie z Bayernem Monachium i ten mecz zapowiadany był jako kluczowy dla losów mistrzostwa. Goście zwyciężyli 1:0 po pięknej bramce Joshuy Kimmicha i powiększyli przewagę nad rywalami do 7 punktów.

Spotkanie znakomicie mogło rozpocząć się dla BVB. Już w 1. minucie Haaland otrzymał podanie z głębi pola i znalazł się w sytuacji sam na sam z Manuelem Neuerem. Norweg uderzył celnie na bramkę, lecz niemieckiego golkipera asekurował na linii bramkowej Jerome Boateng, wybijając futbolówkę na aut. Początkowe fragmenty spotkania zdecydowanie należały do dortmundczyków, którzy grali szybko i ofensywnie. W 10. minucie gospodarze przeprowadzili atak prawym skrzydłem. Po pięknej wymianie piłki przed szansą stanął Haaland, ale skiksował. Futbolówka trafiła jeszcze do Brandta, ten zagrał na głowę Guerreiro, a Portugalczyk głową skierował ją do siatki. To wszystko odbyło się już po podniesieniu chorągiewki przez sędziego liniowego.

Po upływie kwadransa coraz częściej do głosu zaczęli dochodzić piłkarze Bayernu. Najpierw w 20. minucie Coman zagrał przed bramkę do Gnabry’ego, a ten uderzył obok Bürkiego. Na szczęście BVB w świetle bramki był dobrze ustawiony Łukasz Piszczek i uchronił swój zespół przed utratą bramki. Cztery minuty później na mocny strzał zdecydował się Gnabry, ale Bürki świetnie interweniował. Po początkowym naporze dortmundczyków i następnie przewadze monachijczyków spotkanie się wyrównało, ale obie drużyny raz za razem napędzały swoje akcje. Kończyło się jednak głównie na obronie jednych bądź drugich. Aż do 43. minuty. Wtedy goście zagrali z pierwszej piłki akcję przed polem karnym Borussii. Futbolówka w końcu trafiła pod nogi Joshuy Kimmicha, a ten wykorzystał wysuniętą pozycję Bürkiego i przerzucił nad nim piłkę, trafiając do siatki.

W końcowych sekundach pierwszej połowy nic się nie zmieniło i to Bayern schodził do szatni przy jednobramkowym prowadzeniu, choć z perspektywy boiska bardziej sprawiedliwy byłby remis. Świetne 45 minut rozegrał Łukasz Piszczek, który zaliczył kilka kluczowych interwencji i był zdecydowanie ostoją dortmundczyków w obronie. Nieco gorzej na tle BVB w pierwszej połowie wyglądał Robert Lewandowski, lecz starał się być pod grą monachijczyków.

Lucien Favre w przerwie zdecydował się wpuścić na boisko swoją angielską gwiazdę Jadona Sancho w miejsce Juliana Brandta, a także wymienił Thomasa Delaneya na Emre Cana. Zmiany szkoleniowca BVB nie przyniosły natychmiastowych korzyści. Ba! To goście zaczęli drugą połowę z ogromnym animuszem. Najpierw Coman za mocno zagrał do Lewandowskiego, a potem Goretzka sprawdził dwukrotnie umiejętności Bürkiego, lecz ten nie dał się pokonać. W międzyczasie celny strzał na bramkę Neuera oddał Dahoud.

Borussia po wznowieniu gry miała coraz większe problemy przy wyprowadzaniu piłki, z czego skrupulatnie korzystali piłkarze Bayernu, stwarzając sobie kolejne sytuacje do zdobycia gola. W 59. minucie powinno być jednak 1:1. Guerreiro wyłożył piłkę Haalandowi na 10 m pola karnego, interweniując poślizgnął się Boateng. Norweg uderzył płasko na bramkę, lecz futbolówka otarła się o rękę Boatenga i wyszła poza murawę. Sędzia pozostał w tej sytuacji niewzruszony i dortmundczycy musieli zacząć z narożnika boiska.

Przed rozpoczęciem ostatniego kwadransa dortmundczycy się nieco ożywili, zwłaszcza po wprowadzeniu na murawę młodego Reyny. Amerykanin w 74. minucie był faulowany przed polem karnym przez Daviesa. Do rzutu wolnego podszedł Guerreiro, ale uderzył wprost w Neuera. Chwilę później po płaskim zagraniu jednego z kolegów na spalonym złapany został Thorgan Hazard. W 80. minucie Favre zdecydował się na wariant ofensywny, zdjął z boiska Piszczka, który trzeba przyznać zagrał wzorowe spotkanie, a wprowadził na nie Mario Goetze. 60 sekund później Goetze mógł mieć asystę, lecz piękny strzał Dahouda wybronił Neuer.

W odpowiedzi swój kunszt pokazał Lewandowski. Polski snajper znalazł się przed „16” BVB i oddał silne uderzenie, lecz trafił tylko w słupek. W końcowych minutach mimo prób gospodarzy nic się nie zmieniło i

Borussia Dortmund – Bayern Monachium 0:1 (0:1)

Bramki: 43′ Kimmich

Borussia Dortmund: Bürki – Ł. Piszczek (C) (80′ Goetze) , Hummels, Akanji – Hakimí, Delaney (46′ Can), Dahoud (85′ Witsel) , Guerreiro – T. Hazard, Häland (72′ Reyna), Brandt (46′ Sancho)

Bayern Monachium: Neuer (C) – Pavard, Boateng (85′ Lucas Hernandez), Alaba, A. Davies – Goretzka, Müller, Kimmich – Coman (73′ Perisić), Lewandowski, Gnabry (87′ Javi Martinez)

Żółte kartki: 13′ Hummels, 67′ Dahoud – 66′ Müller, 74′ Davies

Sędzia: Stieler (Ger)