REKLAMA

no images were found

Autor zdjęć: Patryk Zieleniewski

 

no images were found

Autor tekstu: Marek Szubski

 

Anwi Włocławek – Astoria Bydgoszcz 76-70

Pierwsze, po 14 latach derby Kujawsko-Pomorskiego: Anwil-Astoria w Hali Mistrzów stały się faktem.

Włocławski zespół przystąpił do meczu osłabiony brakiem Tony’ego Wrotena, który po odpadnięciu Anwilu z Ligi Mistrzów, skorzystał z buy-outu i odszedł do hiszpańskiej Badalony. To nie jedyne kadrowe zmartwienie Mistrzów Polski. Chase Simon wraca do zdrowia po zabiegu chirurgicznym, Rolands Freimanis zmaga się z bólem mięśnia, a tuż przed samym meczem okazało się, że przeziębiony jest Michał Sokołowski. Sokół został więc w domu – mecz mógł jedynie oglądać w internecie, na kanale YouTube Polskiej Ligi Koszykówki. Był to pierwszy w historii mecz, z którego transmisja była prowadzona w taki sposób. 

Tym samym Anwil przystąpił do meczu bez 4 kluczowych graczy. Gwarantowało to emocje, bowiem bydgoszczanie przyjechali do Włocławka po zwycięstwo. O tym, że Astoria to niewygodny rywal, Rottweilery przekonały się w pierwszym meczu obu drużyn w Bydgoszczy, który był zacięty do samego końca. Dziś było podobnie.

Gospodarze rozpoczęli piątką: Dowe, Karolak, Ledo, Sulima, Jones.

Ciężar gry od samego początku wziął na siebie Chris Dowe. Jego popisowe akcje oraz świetne asysty Ledo (4 w pierwszej kwarcie) trzymały Anwil w grze. Do tego znakomita skuteczność Jones’a z półdystansu- 3/3 pozwoliła wygrać pierwszą kwartę 23-17.

W drugiej kwarcie grę w dalszym ciągu prowadził Dowe oraz skuteczny Jones. Celną trójką popisał się również Szymon Szewczyk.

Słaba skuteczność w rzutach za trzy gości (2/14 w całej pierwszej połowie) pozwoliła powiększać przewagę, która na koniec pierwszej połowy wynosiła 10 punktów.

Po przerwie zespół gości poprawił grę w obronie i skrzętnie wykorzystywał rosnące zmęczenie grającego dziś w 7 zawodników Anwilu, który rzucił w tej kwarcie tylko 12 punktów. 

Punktował głownie Adam Kemp oraz z kontrataków Kris Clyburn. 

Anwil zdołał jednak utrzymać nieznaczną jednopunktową przewagę (52-51)

W 4 kwarcie Astoria zaczęła trafiać trójki. Mecz zrobił się bardzo emocjonujący.

Na 2:46 przed końcem był remis 68-68. Popisowo zagrał Jones, następnie piłka padła łupem Karolaka, który zakończył akcje wsadem, podrywając z miejsc kibiców w Hali Mistrzów. Następnie na linii rzutów wolnych stanął pewny tego dnia Dowe. Zrobiło się 76-68 dla włocławian na 23 sekundy do końca i pewnym już było, że Anwil tego meczu nie przegra.

Wynik ustalił celnym rzutem z dystansu Michał Nowakowski.

Ostatecznie Anwil wygrał 76-70.

Punkty dla Anwilu zdobywali:

Chris Dowe 22

Ricky Ledo 19 (+6 asyst)

Krzysztof Sulima 2

Jakub Karolak 12

Shawn Jones 12  (+13 zbiórek)

Szymon Szewczyk 9

Punkty dla Astorii:

Kris Clyburn 12

Mateusz Zębski 11 (+10 zbiórek)

Michał Aleksandrowicz 3

Michał Chyliński 8

A.J. Walton 7 (+6 zbiórek)

Michał Nowakowski 9

Łukasz Frąckiewicz 6

Adam Kemp 12 (+12 zbiórek)

Marcin Nowakowski 2

no images were found