REKLAMA


Z czym Wam się, Drodzy Czytelnicy, kojarzy burger? Z szybkim i mało zdrowym daniem? Czy tylko mnie się tak kojarzy? Czy można by zjeść w naszym mieście jego wykwintną i zdrową wersję?

Rzadko w moim menu znajdują się tego typu dania. Oczywiście trafia, od czasu do czasu, coś niezdrowego do mojego żołądka, ale to są naprawdę sporadyczne i uzależnione od chwili, sytuacje. Chyba większość z nas świadoma jest tego, że jest się tym co je, i jak je się niezdrowo to prędzej czy później odczuje się to, chociażby w nadmiernych kilogramach.

Zawszę podchodzę z dystansem do dań, które już swoją nazwą nakazują mi uważać na to co będę spożywała. Tak jest w przypadku burgerów, ale nie tym razem.

Chimera to moja ostatnio najbardziej ulubiona włocławska restauracja. W swojej pracy zawodowej często jadam w dużych miastach, w Polsce i za granicą. Próbowałam już wielu kuchni, i stąd są być może, moje wysoko postawione poprzeczki i wymagania, lokalnym przedsiębiorcom z branży gastronomicznej. Tak wiem, że wielu z lokalnych gastronomicznych przedsiębiorców podchodzi do mnie z dystansem (tak słyszałam), i z pewnością są to ci, którym coś nie tak poszło w moim daniu, ale ja na moje szczęście, mogę powiedzieć, że piszę to co myślę, a nie to co ktoś mi każe pisać. Dlatego teraz mówię z pełną świadomością, że Chimera to jest to! To jest strzał w kulinarną 10-tkę w naszym mieście.

Ale wróćmy do burgerów, bo o nich tu dzisiaj mowa. Chimera promuje u siebie jako jedno z głównych dań właśnie burgery. Wybór jest naprawdę spory i nawet dla takich osób jak ja, czyli niejedzących wołowiny i wieprzowiny. Tak, w Chimerze można zjeść wersję wegetariańską. I jest bardzo dobra.

W swoim składzie ma – bułkę chimerowego wypieku (nie jest sucha), kotlet z ciecierzycy, sałatę, szpinak i czerwoną cebulę, paprykę i kiełki (wszystko świeże). „Wisienkowym” dodatkiem do burgera jest sos szefa – pyszny. Całość uzupełniają „niemacdonaldowe” frytki.

Jak widzicie na zdjęciu porcja jest spora i do spokojnego najedzenia.

Klimat w restauracji jak zawsze rewelacyjny.

Co i gdzie zjeść? Propozycja na klimecka@wlc.pl

Do zobaczenia przy stoliku 🙂