REKLAMA

Lech pokazał jak zwyciężać mamy. Wczorajsza wygrana „Kolejorza” powinna służyć za przykład dla pozostałych polskich drużyn grających w europejskich pucharach, czyli Piasta i Legii. Na przeciwko tych pierwszych staną gracze FC Kopenhaga. Łatwo nie będzie.

Uginające się półki od trofeów

Choć na piłkarskiej mapie jest stosunkowo od niedawna, bowiem zaledwie od 1992 roku (powstał po fuzji dwóch innych klubów) to na swoim koncie ma wiele trofeów, praktycznie wszystkie na arenie krajowej. FC Kopenhaga to 13-krotny mistrz Danii, 8-krotny zdobywca Pucharu Danii, a także 3-krotny zdobywca Superpucharu tego kraju. Dodatkowo 2 razy zespół ze stolicy wygrywał w ciekawych skandynawskich rozgrywkach pod nazwą Royal League, gdzie mierzyli się zwycięzcy lig: szwedzkiej, norweskiej, fińskiej i duńskiej. FC Kopenhaga ma na swoim koncie triumf w Pucharze Ligi Duńskiej.

Sukcesy na arenie międzynarodowej

Jeśli porównywać doświadczenie w występach na arenie międzynarodowej Piasta i Kopenhagi to już przed meczem można by było rozstrzygnąć, kto awansuje do kolejnej fazy. Dla Skandynawów najbardziej udanym sezonem w europejskich rozgrywkach, był ten poprzedni…zakończony w sierpniu tego roku. Duńczycy odpadli dopiero w ćwierćfinale Ligi Europy z Manchesterem United po bramce zdobytej przez „Czerwone Diabły” w dogrywce. Na początku zeszłej dekady, czyli w sezonie 2011/2012 piłkarze Kopenhagi zanotowali życiowy wynik w Champions League. Wystąpili wtedy w 1/8 finale tych rozgrywek. Wtedy na drodze do awansu do czołowej „8” stanęła im londyńska Chelsea.

Na kogo trzeba uważać?

Kibice Piasta i nie tylko najlepiej kojarzyć powinni Kamila Wilczka. Były napastnik „Piastunek” jest najlepszym strzelcem w historii Broendby, a przed sezonem trafił z Turcji właśnie do Kopenhagi, gdzie wzmocnił siłę ataku. Po tym transferze stał się bardzo nielubiany wśród kibiców obu duńskich drużyn, ale trzeba przyznać, że to nie zmieniło faktu, iż jest niezwykle skuteczny. W dotychczasowych trzech meczach strzelił trzy bramki i jest najlepszym strzelcem zespołu. Kopenhaga jednak źle zaczęła sezon, od dwóch porażek ligowych i jeśli teraz odpadnie z europejskich rozgrywek, w klubie może dojść do rewolucji.