REKLAMA

Wielka biegaczka krótkodystansowa, ale nieco kontrowersyjna postać. Christine Arron potrafiła jednego dnia uzyskać kapitalny wynik, by następnego rozsypać się totalnie jak domek z kart. Przedstawiamy sylwetkę francuskiej mistrzyni w rocznicę jej rekordu.

Christine Arron urodziła się w 1973 roku w Les Abymes, które leży na Gwadelupie. Od młodychlat wykazywała hart ducha i nieustępliwość, trenując w dzieciństwie karate i lekkoatletykę. Ostatecznie postawiła na to drugie. Swoje pierwsze tytuły mistrzowskie zdobywała już w wieku 15 lat. Długo nie mogła znaleźć dla siebie odpowiedniego dystansu. Dopiero po pokonaniu rekordu na 200 m, należącego do Marie – Jose Perec, postanowiła w pełni skoncentrować się na dystansie o połowę krótszym.

W 1998 roku przydarzył się przełom w jej karierze. Na mistrzostwach Europy w Budapeszcie zdobyła złoty medal, bijąc przy tym nie tylko rekord Francji, ale też rekord Starego Kontynentu, który od tamtej pory wynosił 10,73 s. Wydawało się, że Arron miała wtedy przed sobą cały świat otworem. Po europejskim czempionacie w lekkiej atletyce trafiła pod skrzydła jednego z najlepszych specjalistów od biegów krótkodystansowych – Johna Smitha. Od początku ich współpraca nie układała się wzorowo, a można nawet zaryzykować stwierdzenie, że nie układała się w ogóle. Francuzka narzekała na reżim treningowy wprowadzony przez szkoleniowca, a także na fakt, że ten chce kontrolować jej każdy krok. Ich drogi rozeszły się po niespełna miesiącu. Arron wróciła więc do swojego poprzedniego trenera – Jaquespierra Santarda, z którym odniosła największy sukces w dotychczasowej karierze.

Niestety dla niej zaczęły się pojawiać kontuzje, przez co musiała wycofać się z rywalizacji na ponad rok. Dalej jej kariera przebiegała jak typowa sinusoida. Christine potrafiła przez cały sezon biegać na najwyższym światowym poziomie (znacznie poniżej 11 sekund), a na imprezie docelowej odpadać już w początkowych fazach. Niemniej została wielokrotną medalistką mistrzostw Europy, globu czy igrzysk olimpijskich. Zarówno w Sydney i Atenach cieszyła się z brązu IO wraz z koleżankami. Została też złotą medalistką MŚ w sztafecie w 2003 roku w Paryżu. Najbardziej udane indywidualnie były dla niej za to ME w Helsinkach, gdzie na 100 i 200 m zdobyła medale z najmniej cennego kruszcu. Karierę zakończyła w 2012 roku, będąc w ciąży z drugim dzieckiem. Do tej pory ciąży na niej łatka „słabej psychicznej” sprinterki, która mogła osiągnąć znacznie więcej, gdyby nie kontuzje i liczne zawody na wielkich imprezach.