REKLAMA

Autor: Karolina Klimecka-Łaptuta

Jeszcze w zeszłym tygodniu, na stronach naszego videoportalu, poruszaliśmy temat smogu we Włocławku. Zapewne każdemu z Was, Drodzy WLC’owicze, oddycha się „przyjemnie” po zaciągnięciu dymu z komina do płuc. Władza lokalna nie robi nic w tym celu, żeby zmniejszać zanieczyszczenie powietrza. Lokalni rządzący mają do dyspozycji Straż Miejską, ona ma drona (użyczonego z MPEC, koszt drona to prawie 50 tys.) i możliwość wręczania mandatów. I co? I nic! Odnoszę wrażenie, że smog i zapach kominowych spalin w mieście nie jest problemem, a władza najnormalniej w świecie ma nas gdzieś, bo jak określić sytuację, gdy w centrum miasta, w czasie gdy jest jeszcze widno, dopuszcza się aby takie sytuacje, jak ta przedstawione na zdjęciach i filmie, się powtarzały. Świętego Antoniego to przecież centrum naszego miasta?

Byliście na dworcu w godzinach, w których Wasze dzieci wracają do domu? Nie? To zalecamy przejechanie się i sprawdzenie do jakich niebezpiecznych zdrowotnie sytuacji dochodzi.

Skoro lokalna władza nie potrafi porządnie zadbać o stan powietrza w mieście, to nie oczekujcie, że zadba o coś ponadto. Miejcie to na uwadze.