REKLAMA

Autor: Maciej Grudziński

Nie ma zbrodni bez kary, ale nie ma też zbrodni bez… motywu! Tym prostym i jakże dobitnym zwrotem można zobrazować toczące się od wieków dyskusje na temat „sił” kierujących ludzkim zachowaniem w przeróżnych sytuacjach. Psychologia podejmuje ten temat od ponad stu lat; nauki społeczne od kilku dobrych wieków; teoretycy religijni i mistycy od zarania dziejów. Można śmiało stwierdzić, że „od zawsze” ludzkość zastanawiała się nad siłami, przyczynami, popędami, pragnieniami, bytami, instynktami i faktorami warunkującymi nasze ludzkie działania poczynając od najprostszego zaspokajania podstawowych potrzeb, a kończąc na popełnianiu najcięższych zbrodni. Mechanmizmy te są w zasadzie niezmienne i powtarzają się w podobny sposób od najstarszych cywilizacji, przez średniowieczne i nowożytne twory społeczne, aż po wydawałoby się nowoczesne technologicznie społeczeństwo XXI w. Oczywiste jest również, że powtarzać się będą w wiekach, które jeszcze przed naszymi dziećmi i wnukami.
Można się zastanawiać czemu Bóg stworzył świat; dlaczego Adam i Ewa zerwali zakazany owoc; co motywowało budowniczych pierwszych cywilizacji Chin, Japonii, Egiptu i Mezopotamii; czemu wybuchały wojny i jakie motywy przyświecają ludzkości w czasach pokoju? Samo pojęcie „motywacja” wywodzi się od łacińskiego „emovere” i oznacza „ruszać z miejsca”. Psychologia motywacji wyjaśnia natomiast co skłania żywe istoty do „ruchu” i utrzymania wybranego przez nie kierunku przez dłuższy czas. Z jednej strony badane i obserwowane jest samo zachowanie człowieka, a z drugiej podawane jest wyjaśnienie owego zachowania. W ponad stu definicjach motywacji Paul i Anne Kleinginna (1981) odnależli wspólny mianownik polegający na tym, że zachowanie motywowane ukierunkowane jest na konkretny cel i zawsze idzie w parze z aktywizacją organizmu. Towarzyszy jej również wytrwałość, trwałość i intensywność danego zachowania.
Należy również przyjżeć się częściom składowym psychologicznych wyjaśnień motywacji aby odpowiedzieć prawdziwie na pytanie „dlaczego?” Należy odróżniać przede wszystkim nazwanie zachowania od jego wyjaśnienia. Błąd ten popełnili badacze sto lat temu. Bernard w 1924 roku badając „instynkty”, których używano do opisywania ludzkich zachowań doliczył się ich aż 5684! Samo nazywanie nie ma więc sensu. Nie uwzględniano bowiem żadnych wewnętrznych ani zewnętrznych uwarunkowań wpływających na zachowanie. Z czasem za sprawą Freuda zaczęto zwracać również uwagę na podstawowe popędy kierujące ludżmi. Koncepcje motywacji rozwinęli następnie psychologowie i badacze w II poł. XXw. Warto zwrócić uwagę na kilka teorii dotyczących poszczególnych sfer motywacji.
Badając podstawowe potrzeby nie sposób pominąć odżywianie. Biorąc pod uwagę traumę wojenną zaczęto badać problem odżywiania pod kątem niedostatku żywności, a także jego nadmiaru. Obserwowano jaki wpływ na funkcjonowanie człowieka w jego wielu sferach mają te dwie skrajne sytuacje, w których może się on znaleźć, czyli głód i nadwaga. Okazuje się, że człowiek poddany systematycznemu zmniejszeniu racji żywnościowych przez długi czas zaczyna ujawniać nietypowe zachowania. Większość swojej uwagi i aktywności kieruje w stronę tematów związanych z jedzeniem, a niezaspokojenie przez dłuższy czas podstawowej potrzeby odżywiania prowadzi do znacznych zmian w osobowości. Eksperyment w Minnesocie pokazał również, że długotrwałe niedożywienie uszkadza mięśnie i serce chorego. Ponadto wiele eksperymentów z początku XX w. pokazało, że to nie żołądek jest żródłem inforrmacji o odczuwaniu głodu, a kilkadziesiąt lat póżniej udowodniono, że to podwzgórze w ludzkim mózgu kontroluje informacje o poziomie cukru we krwi, nie zaś o wypełnieniu żołądka, a najwięcej receptorów badających cukier we krwi zlokalizowanych jest w dwunastnicy i wątrobie (Petri, 1986).
Zaczęto również zwracać uwagę na kontrolę masy ciała i badać jej zmiany w ciągu życia, interesować się zdrowym żywieniem, dietami i nadwagą. Wnioski są min. takie, że człowiek przez większość dorosłego życia nie zmienia znacznie masy ciała osiągając swoją optymalną wagę, a nadwaga i otyłość są w większości zjawiskiem dziedzicznym. Niebezpieczny jest również schemat oszukiwania w trakcie realizacji jakiejś diety, a także znany wszystkim efekt jojo (Peck, 1978; Sims 1974). Ponadto zwrócono uwagę na tzw. konsumentów powściągliwych, którzy szczególnie zachowują się w przypadku możliwości rezygnacji z diety, a także na sam proces przechodzenia razem z pacjentem przez bardzo trudny reżim dietetyczny (Herman i Mack 1975; Westenhofer 1991).
Kolejną psychologiczną sferą motywacji jest agresja i jej wyjaśnienie. Przytoczony jest przykład powieści Noblisty Williama Goldinga „Władca much”, w której śledzimy dramatyczne losy chłopców ocalałych z katastrofy lotniczej. Okazuje się, że starając się stworzyć na wyspie namiastkę demokratycznej społeczności stają się coraz bardziej apodyktyczni i agresywni. Posuwają się nawet do zbrodni. Jest jest to niezwykle pesymistyczna wizja natury człowieka, ale zbieżna ze stanowiskiem min. Freuda, który twierdził, że człowieka motywują dwa główne popędy Eros i Thanatos (miłość i śmierć). Przytoczona jest również znana korespondencja Freuda z Einsteinem na temat znalezienia sposobu na ukierunkowanie ludzkich popędów tak, aby unikać w przyszłości wojen. Antropolodzy wyliczyli, że w ciągu 5600 lat cywilizacji doszło do 14600 wojen, a z mediów dowiadujemy się niestety o wciąż nowych konfliktach (Montagu, 1976). Ważne jest natomiast rozróżnienie pomiędzy agresją instrumentalną a wrogą, czyli uchwycenie zamiaru zaszkodzenia innej osobie. Niekiedy agresja jest jawnie wroga, jak w przypadku mordercy, ale bywa i tylko instrumentalna, kiedy policjant tego mordercę chwyta i używa środków przymusu oraz agresji wobec niego. Pierwszy jawnie szkodzi inny, a drugi ich chroni.
Zagadnieniem tym interesował się również Thomas Hobbes, który używał określenia „człowiek człowiekowi wilkiem” zwracając uwagę na agresywne zachowania leżące u podstaw człowieczeństwa (agresja wrodzona) oraz na to, że bez kontroli państwa jednostki dążyłyby jedynie do poszerzania swoich zdobyczy i pierwotnego krzywdzenia innych. Szukanie ujścia instynktom pierwotnym odsyła nas również do teorii ewolucji Darwina, który z kolei zauważył, że przetrwały tylko najsilniejsze gatunki, ale nie oznacza to, że agresja jest niejako wpisana w ich geny i przekazywana następnym pokoleniom. Istnieją bowiem zwierzęta jawnie agresywne, np. drapieżniki albo niektóre małpy, które potrafią się agresywnie zachowywać w pewnych sytuacjach. Są jednak gatunki jawnie nieagresywne, po których złości i agresji spodziewać się nie można, np. spokojne leniwce. Dowodzi to stwierdzeniu, że agresja nie jest cehą nabyta na drodze ewolucji.
Nie sposób nie wspomnieć również o teoriach i badaniach nad frustracją i agresją, które były prowadzone na Uniwersytecie w Yale (Dollard, 1939; Sear, 1940; Barker, 1941). Badacze zwrócili uwagę, ze długotrwałe skupienie się na jakimś działaniu, które nie przynosi spodziewanych efektów może prowadzić do stanu zniechęcenia a nawet złości, który nazwali frustracją. Długotrwała frustracja prowadzić może z kolei do zachowań agresywnych. Frustracja zawsze bowiem wyzwala jakąś formę agresji, a agresja jest zawsze następstwem frustracji. W opracowywanej publikacji podano przykłady komedii z Flipem i Flapem ukazujące jak eskaluje frustracja i rodzi się agresja we wzajemnych działaniach. Pózniejsze badania (Berkowitz, 1978 i 1988) pokazały, że agresja może być wywołana nie tylko przez długotrwałą frustrację, ale i przez ból i zagrożenie z zewnątrz. Nie bez znaczenia są oczywiście sytuacyjne warunki wzmagające agresywne zachowania: anonimowość, przebywanie w tłumie, działanie na czyjś rozkaz. Anonimowość (jak w przypadku kata w kapturze) zdejmuje niejako odpowiedzialność za wyrządzaną krzywdę; działanie w tłumie (np. uzbrojonych policjantów) powoduje rozłożenie odpowiedzialności i umniejszenie agresywnych czynów. Działanie zaś na rozkaz lub wykonywanie polecenia (jak np. zadawanie bólu prądem w trakcie eksperymentu) stwarza przeświadczenie, że osoba naciskająca guzik jest jedynie narzędziem w czyichś rękach i nie może czuć się winna (Milgram, 1974). Ludzie są z natury skłonni do sporego posłuszeństwa autorytetom i przywódcom, którzy niejako ponoszą prawdziwą odpowiedzialność.
W dobie dzisiejszego rozwoju i dobrobytu społeczeństw opracowuje się wiele programów, które mają za zadanie skłonić ludzi do dbania nie o siebie ale o innych mieszkańców wspólnie zamieszkiwanych miast i szerzej kraju. Stwarza się programu redukujące społeczną nienawiść i stygmatyzację odmienności, obniżają stres i poziom frustracji, zbliżają ludzi do siebie, budują mosty a nie mury. Wszystko po to, by za wszelką cenę unikać napięć i konfliktów mogących przerodzić się w starcie zbrojne w mikro czy makro skali. Współczesne społeczeństwo i krajowa gospodarka ma bowiem zbyt dużo do stracenia, żeby pchać sie w niepotrzebną wojnę tylko i wyłącznie z powodu niepotrzebnie nagromadzonej wśród obywateli frustracji i wzajemnych niechęci i napięć.
Na zakończenie warto zwrócić uwagę na badania Skinnera nad warunkowaniem sprawczym. Stworzył on podwaliny pod szereg eksperymentów, które pokazały jak wzmacniać lub osłabiać niektóre pożądane lub niepożądane zachowanie u dzieci i dorosłych. Oczywiste jest założenie kar i nagród, ale ciekawsze są efekty nadmiernego nagradzania i zjawiska nadusprawiedliwienia. Polega ono na tym, że często zdarza się sytuacja, w której nadmiernie nagradzany obiekt traci motywację do dalszego wykonywania określonego zadania. Podaje się przykłady sportowców lub muzyków. O ile w przypadku prostych kar i nagród ustalanych z zewnątrz prosty mechanizm działa prawidłowo, to kiedy już dojdzie do głosu motywacja wewnętrzna połączona z nadreprezentacją to często system się wali. Warto oczywiście podkreślić znaczenie ogromnej pracy szkolnych pedagogów w nieustannym motywowaniu dzieci do nauki, a także sportowych psychologów starających się podtrzymywać zapał i determinację zawodników wciąż na tym samym poziomie. Badania Weinera (1979) skierowane były na takie aspekty uczenia się w szkole i w sporcie jak: gotowość do wysiłku, wysiłek, szczęście, radość i zadowolenie z sukcesu, przygnębienie, zniechęcenie lub zakłopotanie z powodu porażki, przypadek, duma, nadzieja, poczucie winy i wstyd. To dało badaczom wiele odpowiedzi w kwestii szkolnych i sportowych aspektów radzenia sobie z sukcesami i porażkami i w pływem tych mechanizmów na kolejne życiowe motywacje.