REKLAMA

no images were found

Autor: Rafał Walter

Bardzo dobrze spisali się nasi „ciężcy” podczas drugiego dnia zmagań w turnieju rangi European Open, który odbywa się w Sofii. Oleksii Lysenko (-100 kg) stanął na najniższym stopniu podium, a Kamil Grabowski uplasował się tuż za nim.

Trzeba przyznać, że rok 2020 świetnie rozpoczął się dla biało – czerwonych judoków, bowiem w Tel Avivie mieliśmy podium Piotra Kuczery (-90 kg), a w stolicy Bułgarii po trzecim miejscu Adama Stodolskiego w sobotę, tę samą pozycję w niedzielę zajął Lysenko.

Zawodnik AZS AWF Warszawa w I rundzie miał wolny los, a w 1/8 finału przed czasem pokonał Bułgara Georgiego Dineva. W ćwierćfinale Polakowi ukraińskiego pochodzenia szans nie dał Rosjanin Dmitrii Dovgan. Lysenko trafił do repasaży i tam poradził sobie znakomicie. W I rundzie wygrał przed czasem z Azerem Aslanem Mirzayevem, a w 3 minucie 34 sekundzie pojedynku o brąz z Ukraińcem Danylo Hutsolem wykonał akcję na ippon i mógł cieszyć się z medalu.

Swojej szansy na podium nie wykorzystał z kolei Kamil Grabowski. Nasz reprezentant w 1/16 finału miał wolny los, a w kolejnej rundzie pokonał przed czasem Ukraińca Leonida Gasyuka. Drogę do półfinału zamknął mu jednak Rosjanin Anton Krivobokov. Zawodnik GKS Czarni Bytom nie miał szczęścia do judoków „Sbornej”, bowiem po pokonaniu w I rundzie repasaży Hiszpana Irinela Vasile Grigorasa Chelaru trafił na Aleksandra Szalimowa, który okazał się lepszy w pojedynku o brąz. Szalimow „na rozkładzie” miał dwoje biało – czerwonych, gdyż w I rundzie wygrał z Dominikiem Majowskim.

W kategorii do 81 kg mieliśmy dwóch naszych reprezentantów. Damian Stępień dotarł do 1/8 finału, gdzie musiał uznać wyższość Ukraińca Hiervohia Manukiana. Dwie rundy wcześniej odpadł Paweł Drzymał po porażce z Azerem Arashem Aghaeim.