REKLAMA

Autor: Rafał Walter

W chwilach, gdy trwa walka o życie i zdrowie ludzi z całego świata, sport schodzi na drugi plan. Parę dni temu, nie czekając na decyzje Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, IJF podjęła kilka kluczowych kwestii związanych m.in. z kwalifikacjami do IO w Tokio.

Najważniejszą z nich jest wydłużenie okresu zdobywania punktów do rankingu olimpijskiego z końca maja do końca czerwca 2020 roku. Wcześniej Międzynarodowa Federacja Judo informowała o odwołaniu wszystkich zawodów do 30 kwietnia, czyli nie licząc zmagań kadetów i juniorów – GP Rabatu, GP Tbilisi, GP Antalyi, a także Grand Slam w Jekaterynburgu. 

Abstrahując całkowicie od względów zdrowotnych była to kiepska informacja dla biało – czerwonych, gdyż forma naszych zawodników rosła i wydawało się, że w szczególności szanse naszej męskiej części reprezentacji na awans do Tokio znacznie wzrosły. Decyzja IJF, pod warunkiem, że epidemia koronawirusa minie, jest więc bardzo korzystna.

W bardzo optymistycznym scenariuszu, który zakłada, że judocy wracają do startów pierwszego maja będzie kilka szans na poprawienie swojego dorobku punktowego.Pierwszą z nich będzie Grand Slam z Baku, który zgodnie z planem ma się odbyć w dniach 8-10 maja. Kolejno w kalendarzu są: European Open w Orenburgu, Masters w Dausze, Grand Slam w Budapeszcie, ME w Pradze (pierwotnie miały się odbyć wcześniej w dniach 1-3 maja), a także GP w Hohhot.

Oczywiście turnieje z cyklu Grand Slam czy Grand Prix są zdecydowanie lepiej punktowane niż te z kategorii Open. Za zwycięstwo w GS zawodnik otrzyma 1000 pkt, a za kolejne miejsca na podium 700 pkt i 500. Dla porównania w GP jest to 750 pkt, 490 pkt i 360 pkt. W zależności od rangi zawodów Open można dostać od 100 do 50 pkt za triumf, więc nieporównywalnie mniej.

Na dzień dzisiejszy z awansu do Tokio cieszyliby się: Agata Perenc (-52 kg), Julia Kowalczyk lub Anna Borowska (obie -57 kg), Agata Ozdoba-Błach (-63 kg,) Beata Pacut (-78 kg) oraz Maciej Sarnacki (+100 kg, z kontynentalnej kwoty). Z bardzo dużymi szansami na kwalifikacje pozostaje Piotr Kuczera (-90 kg), który potrzebuje zaledwie kilkudziesięciu punktów, by znaleźć się na igrzyskach i jest kilka pozycji od miejsca gwarantujących w nich start, jednak jedynie w przypadku gdyby Maciej Sarnacki zwolnił miejsce z kwoty kontynentalnej. W przeciwnym razie Kuczerze potrzebne byłoby 2. miejsce na podium w Grand Prix.

W przypadku pozostałych biało – czerwonych potrzebne jest choćby miejsce na podium w zawodach rangi Grand Slam lub dwa miejsca na podium w zawodach z cyklu Grand Prix, nie pisząc już o zwycięstwie.

Przygotowaliśmy dla Was przykładową symulację wyników, które pozwoliłyby wskoczyć polskim judokom nie mającym awansu, na miejsce nim premiujące:

  • Ewa Konieczny (-48 kg, 104. miejsce w rankingu, 128 pkt – ostatnia zawodniczka premiowana awansem (nie liczymy kwoty kontynentalnej) Gulkader Senturk (TUR) – 27. miejsce, 1548 pkt. Potrzeba: 1. miejsce GS w Baku, 2. miejsce GP)
  • Daria Pogorzelec (-70 kg, 32. miejsce w rankingu, 1391 pkt – ostatnia zawodniczka premiowana awansem Alice Bellandi (ITA) – 25. miejsce, 2111 pkt. Potrzeba: 1. miejsce GP)
  • Paula Kułaga (+78 kg, 45. miejsce w rankingu, 584 pkt – ostatnia zawodniczka premiowana awansem Yan Wang (CHN) – 26. miejsce, 1670 pkt. Potrzeba: 1. miejsce GS, udział w GS lub wygrana walka w GP)
  • Tomer Golomb (-60 kg, 79. miejsce w rankingu, 376 pkt – ostatni zawodnik premiowany awansem David Pulkrabek (CZE) – 28, miejsce, 1736 pkt. Potrzeba: 1. miejsce w GS, 3. miejsce w GP)
  • Patryk Wawrzyczek (-66 kg, 54. miejsce w rankingu, 895 pkt – ostatni zawodnik premiowany awansem Jacob Valois (CAN) – 32. miejsce, 1493 pkt. Potrzeba: 3. miejsce GS lub 1. miejsce GP
  • Wiktor Mrówczyński (-73 kg, 42. miejsce w rankingu, 1155 pkt – ostatni zawodnik premiowany awansem Victor Serpu (MDA) – 25. miejsce, 2106 pkt. Potrzeba: 1. miejsce w GS)
  • Damian Szwarnowiecki (-81 kg, 42. miejsce w rankingu, 980 pkt – ostatni zawodnik premiowany awansem Mohamed Abdelaal (EGY) – 28. miejsce, 1809 pkt. Potrzeba: 1. miejsce w GS lub 2. miejsce w GS i 3. miejsce GP.
  • Piotr Kuczera (-90 kg, 31. miejsce w rankingu, 1655 pkt – ostatni zawodnik premiowany awansem Li Kochman (ISR) – 23. miejsce, 2033 pkt. Potrzeba: 2. miejsce GP)
  • Oleksii Lysenko (-100 kg, 65. miejsce w rankingu, 502 pkt – ostatni zawodnik premiowany awansem Mikita Svyryd (BLR) – 24. miejsce, 1809 pkt. Potrzeba: 1. miejsce GS, 3. miejsce GP)

W podanej symulacji nie zakładamy awansu z puli kontynentalnej, a także wybraliśmy zazwyczaj jedną z możliwości ( w większości przypadków najbardziej punktowaną, gdyż judocy najczęściej wybierają zaledwie 1-2 starty w przeciągu miesiąca lub dwóch).

Niemniej, wszystkie te kalkulacje tracą na znaczeniu w przypadku przegrania walki z koronawirusem, a to najważniejsza walka w najbliższych tygodniach, którą mają do stoczenia wszyscy.