REKLAMA

„Mam na imię Kamil. Jestem szczęśliwym mężem Justyny i tatą dwójki wspaniałych maluchów – Marcela i Zuzi. Mieszkamy pod Włocławkiem. Uwielbiam spędzać z nimi czas – wygłupiamy się przy muzyce, oglądamy filmy, bawimy się na dworze. Wykorzystuję na to każdy możliwy moment. Zwłaszcza, że na co dzień pracuję za granicą. Tuż przed urodzinami Zuzi dopadło mnie jakieś przeziębienie.
Badano mnie pod kątem covida, leczono na grypę.

W dniu urodzin córki usłyszałem diagnozę – ostra białaczka limfoblastyczna. To miał być miły i wesoły dzień, a okazał się koszmarnym.
Dziś jestem w szpitalu w Toruniu. Przechodzę drugi cykl chemioterapii.
Będę potrzebował przeszczepienia szpiku od Dawcy niespokrewnionego.
 Wiem, że życie nie kończy się na chorobie – to tylko gorszy etap, który trzeba przejść z marzeniami do realizacji w trochę późniejszym czasie.

Dlatego Dawco, nie bądź obojętny na pomaganie. Zarejestruj się i pomóż mi wrócić do mojej rodziny!” Kamil