FIS Sommer Grand Prix 2014 - 20140809 - Dawid Kubacki
REKLAMA

Historyczny konkurs w Wiśle! Pięciu biało – czerwonych znalazło się w czołowej „6” zawodów Letniej Grand Prix w skokach narciarskich. Najlepszy z Polaków okazał się Dawid Kubacki, który wyprzedził Kamila Stocha i Piotra Żyłę. Mistrz olimpijski oddał za to najlepszy skok w całym konkursie, lądując na 136 metrze.

Piątkowy prolog dał z pewnością odpowiedź w jakiej formie są czołowi polscy skoczkowie. Znakomicie zaprezentowali się w szczególności Dawid Kubacki i Kamil Stoch, którzy zdominowali wczorajsze zawody i oba treningi. Z bardzo dobrej strony pokazali się też Piotr Żyła, Klemens Murańka i Piotr Żyła.

Sobotnie zmagania, podobnie jak piątkowe rozpoczęła grupa krajowa. Zawodnikom towarzyszył wiatr pod narty, dzięki czemu mogliśmy spodziewać się dalekich skoków. Niestety w przypadku otwierających konkurs biało – czerwonych nie byliśmy ich świadkami. Mateusz Gruszka wylądował na 101,5 m, a Kacper Juroszek poszybował na odległość 114,5 m. Znacznie lepiej było w przypadku pozostałej trójki, która przekroczyła punkt konstrukcyjny. Andrzej Stękała skoczył 121 m, a Paweł Wąsek wylądował 2,5 metra dalej. Kapitalną próbę na 127,5 m oddał, podobnie jak wczoraj, Tomasz Pilch i z notą 121,6 pkt objął prowadzenie. Słabo spisała się rewelacja piątkowego prologu, czyli młody zawodnik ze Słowenii Jan Bombek. 17-latek skoczył zaledwie 117,5 m i po swojej próbie był dopiero czwarty.

Pilcha nie wyprzedzili kolejni biało – czerwoni. Klemens Murańka wylądował na 124,5 metrze, co dawało mu w tamtym momencie 4. miejsce. Słabiej spisał się Aleksander Zniszczoł. Zawodnik WSS Wisła oddał próbę na 116 metr i to nie wystarczyło na awans do drugiej serii. Kapitalnie spisał się za to Stefan Hula. Doświadczony skoczek wylądował na 126 metrze, ale ze względu na mniejszą ilość odjętych punktów za wiatr i dobre noty wyprzedził Pilcha. Mieliśmy więc w tym momencie dwóch Polaków na czele.

Kolejne dobre wiadomości przyszły za sprawą Macieja Kota i Jakuba Wolnego. Zakopiańczyk po skoku na 122,5 metra pewnie zakwalifikował się do finałowej serii. Były mistrz świata juniorów oddał słabszą próbę, bowiem wylądował na 116, 5 metrze, ale dzięki słabszej próbie Jana Hoerla Wolny znalazł się w najlepszej „30”. W międzyczasie bardzo dobre skoki oddali Szwajcarzy: Gregor Deschwanden i Simon Ammann i to oni zajmowali kolejne miejsca po Huli i Pilchu.

Niestety swoje „5 groszy” wtrącił wiatr, bowiem czołowa „15” listy startowej miała wiatr z tyłu skoczni, co uniemożliwiło dalekie loty wielu zawodnikom. Całkowicie w tych warunkach nie poradził sobie Timi Zajc, który skoczył 108,5 m, tym samym dając szansę zaprezentowania się w drugiej serii Andrzejowi Stękale. Serię słabych występów przełamał dopiero Piotr Żyła. Zawodnik WSS Wisła oddał próbę na odległość 121 metrów przy wietrze z tyłu, dzięki czemu po swoim skoku zajmował 3. miejsce. Kamil Stoch poradził sobie nieco gorzej od swojego kolegi z reprezentacji. Mistrz olimpijski wylądował na 119,5 metrze, co dało mu w tamtej chwili dopiero 5. pozycję. Na swoją próbę dosyć długo musiał poczekać Dawid Kubacki. Sędziowie ze względu na słabe warunki zdecydowali się podnieść belkę o jeden stopień (13 belka). Podniesienie rozbiegu znakomicie wykorzystał Kubacki, który przy silnym wietrze z tyłu skoczył 126, 5 metra i o ponad 10 pkt wyprzedził drugiego Stefana Hulę.

Do drugiej serii awansowało dziesięciu biało – czerwonych. Prowadził Kubacki przed Hulą, Pilchem i Żyłą. 6. był Kamil Stoch, 10. pozycję zajmował Paweł Wąsek. Tuż za nim plasował się Murańka, a w drugiej dziesiątce był na 14. miejscu jeszcze Maciej Kot. Pod koniec trzeciej dziesiątki plasowali się Jakub Wolny (27. miejsce) oraz Andrzej Stękała (30. pozycja).

Sędziowie ze względu na niekorzystny wiatr zdecydowali się na podwyższenie rozbiegu na 15. belkę startową. Nie pomogło to w uzyskaniu dobrych rezultatów Andrzejowi Stękale i Jakubowi Wolnemu, którzy uplasowali się ostatecznie na 28. i 29. miejscu, kolejno po skokach na odległość 114,5 m oraz 116,5 metra. Kapitalną próbę na odległość 128 metrów zanotował 25. po pierwszej serii Jan Bombek i na długo objął prowadzenie. Wyprzedził go dopiero Philipp Aschenwald, który skoczył o pół metra dalej od młodego Słoweńca. Pomiędzy Aschenwaldem a Bombkiem „zmieścili się” jeszcze Rok Justin i Killian Peier.

Zajmujący 14. pozycję Maciej Kot nie poradził sobie zbytnio w drugiej serii, osiągnął jedynie 118, 5 metra, co dało mu w tamtym momencie 7. lokatę. Nieco lepiej zaprezentował się Klemens Murańka, który po skoku na 120,5 metra uplasował się po swoim występie na czwartym miejscu. Paweł Wąsek wylądował 50 centymetrów bliżej i zepchnął o jedną pozycję Muarńkę.

Aschenwalda zmienił dopiero Sander Vossen Eriksen po próbie na 126 m. Norweg nie nacieszył się długo prowadzeniem, bowiem chwilę później liderem został Gregor Deschwanden. Wszystkich pogodził jednak Kamil Stoch. Mistrz olimpijski odleciał na 136 m i o nieco ponad 20 pkt wyprzedził Szwajcara. Pomiędzy Stocha, a Deschwandena „wszedł” jeszcze Simon Ammann. Konkurs kończyło czterech biało – czerwonych. Najdalszy skok z całego kwartetu oddał Piotr Żyła, który wylądował na 131 metrze (ostatecznie dało mu to 3. miejsce). Tuż za plecami sympatycznego skoczka uplasował się Tomasz Pilch. Siostrzeniec Adama Małysza wylądował na 126,5 metrze. Swoją próbę nieco zepsuł Stefan Hula. Drugi po pierwszej serii zawodnik oddał próbę na odległość 122 m i uplasował się na 6. pozycji, przegrywając 0,4 pkt z Simonem Ammannem. Swojego skoku nie zepsuł natomiast Dawid Kubacki, który wylądował na 128 metrze i przypieczętował zwycięstwo, wyprzedzając Stocha i Żyłę.

A o to pozostałe miejsce Polaków: 13.Paweł Wąsek, 14. Klemens Murańka, 20. Maciej Kot, 28. Jakub Wolny, 29. Andrzej Stękała