FIS Sommer Grand Prix 2014 - 20140809 - Dawid Kubacki
REKLAMA

Biało – czerwoni po raz drugi zajęli całe podium zawodów Letniego Grand Prix w Wiśle. Dawid Kubacki zwyciężył, Kamil Stoch był drugi, a trzeci Piotr Żyła. Siedmiu Polaków zakończyło zmagania w czołowej „20”.

Sobotni konkurs w wykonaniu polskich skoczków dał biało – czerwonym kibicom wiele powodów do radości. Wszyscy mieli więc nadzieję na powtórzenie tego wyniku w niedzielę. Michal Dolezal nie mógł skorzystać dzisiaj z kwoty krajowej, więc na liście startowej pojawiło się 40 zawodników, w tym siedmiu Polaków.

W związku z tym, że lista startowa była ułożona według wyników zawodów uzyskanych podczas tego weekendu to na pierwszego z biało – czerwonych musieliśmy czekać aż do 27. numeru, bowiem wtedy na belce pojawił się Klemens Murańka. Konkurs wspaniałym skokiem na 133,5 m rozpoczął Timi Zajc. Słoweniec wykorzystał wiatr pod narty i odleciał swoim rywalom. Pozostali zawodnicy musieli się zmagać ze słabszą „poduszką”, bądź musieli zmagać się z wiatrem z tyłu skoczni.

Na pierwszego Polaka musieliśmy czekać długo, ale Murańka nie zawiódł oczekiwań fanów. Skoczył 128 metrów, co w tamtym momencie dawało 2. miejsce za Zajcem. Chwilę później, nieco słabszą próbę oddał Paweł Wąsek, który wylądował na 121. metrze. Dało to młodemu zawodnikowi pewny awans do finałowej serii. Największe emocje czekały nas jednak na koniec rywalizacji w pierwszej serii. Niestety czołowym skoczkom towarzyszył wiatr z tyłu i to nieco wypaczało rywalizację. Średnio w takich warunkach poradził sobie Stefan Hula, który wylądował na 116 metrze i zajmował dopiero w tamtym momencie 18. pozycję. Jeszcze gorzej spisał się Simon Ammann. Szwajcar skoczył w ten sam punkt, co Hula, ale w gorszym stylu i w lepszych warunkach, przez co był dwie lokaty niżej.

Ofensywę na Zajca przypuścił nasz kwartet, który okazał się najlepszy we wczorajszych zawodach. Sztuka wyprzedzenia Słoweńca udała się jedynie Dawidowi Kubackiemu. Sobotni triumfator skoczył 131,5 metra przy 0,2 m/s wiatru wiejącego z tyłu skoczni, co pozwoliło mu wyprzedzić Zajca o ponad 5 punktów. Po pierwszej serii trzeci był Stoch (125,5 m), czwarty Piotr Żyła (125 m), a szósty Murańka. 11. pozycję zajmował Tomasz Pilch, 18. był Paweł Wąsek, a 21. lokatę zajmował Stefan Hula.

Sędziowie w drugiej serii zdecydowali się podnieść belkę z 12. na 13. stopień, gdyż warunki na skoczni nadal było stosunkowo ciężkie. Widać to było na podstawie skoków kolejnych zawodników. Dobrze spisał się Andreas Schuler, który oddał próbę na odległość 122, 5 m i długo nie mógł znaleźć pogromcy. Wyprzedził go dopiero 21. po pierwszej serii Stefan Hula. Nasz reprezentant skoczył metr dalej. Jednak Hula nie cieszył się długo z prowadzenia, gdyż dalej o 50 centymetrów wylądował Viktor Polasek. Nieco słabiej od wyżej wymienionych zawodników zaprezentował się Paweł Wąsek. Młody skoczek wylądował na 120,5 metrze i spadł o kilka lokat.

Daleką próbę oddał Gregor Deschwanden. Szwajcar skoczył 129,5 m i objął prowadzenie. Wyprzedził go jednak kończący drugą dziesiątkę Tomasz Pilch. Siostrzeniec Adama Małysza wylądował pięć metrów bliżej od Helweta, ale przy wietrze z tyłu i to wystarczyło, by w tym momencie być liderem. Dalej od Pilcha skoczył Philipp Aschenwald. Austriak oddał próbę na 127 metrów i piął się w górę klasyfikacji.

Gorzej spisał się Klemens Murańka. Były mistrz świata juniorów wylądował na 122,5 metrze, ale miał problemy przy lądowaniu i w ostatecznym rozrachunku zajął 11. miejsce. Na prowadzeniu Aschenwalda zmienił Killian Peier po skoku na 125 metr.

Emocje wzrosły, gdy na belce pojawiła się czołowa czwórka. Rozpoczął ją Piotr Żyła. Przesympatyczny skoczek wylądował na 129. metrze i został liderem. Szybko zmienił go na tej pozycji Kamil Stoch, który oddał o metr bliższą próbę, ale przy notach po 19 punktów. Naszej dwójce reprezentantów nie podołał Zajc. Słoweniec wylądował „zaledwie” na 122,5 metrze i spadł o kilka pozycji. Ze zwycięstwem natomiast problemów nie miał Dawid Kubacki. Mistrz świata skoczył w drugiej serii na 127 metrze, tym samym potwierdzając znakomitą formę. Drugi ostatecznie był Stoch, a trzeci Żyła. Na siódmym miejscu uplasował się Tomasz Pilch, drugą dziesiątkę otworzył Klemens Murańka, 18. pozycja przypadła w udziale Stefanowi Huli, a 20. lokatę zajął Paweł Wąsek.