REKLAMA

W niedzielny wieczór rozpocznie się pierwszy z dwóch półfinałów tegorocznej edycji Ligi Europy. W grze została się czwórka: Inter Mediolan, Manchester United, Sevilla i Szachtar Donieck.

Cztery drużyny, cztery kraje

Ostatni raz taka sytuacja powtórzyła się dwa sezony temu, gdzie w 1/2 finału zagrały Atletico Madryt, Arsenal Londyn, Olympique Marsylia i Red Bull Salzburg. Do finału awansowali podopieczni Diego Simeone oraz Francuzi. Po dwóch bramkach Antoine Griezmnana i jednej Gabiego triumfowali Ci pierwsi z wymienionych. Poprzednia edycja Liga Europy zakończyła się wewnętrzną sprawą londyńczyków, gdzie Chelsea uporała się z Arsenalem. Tym razem o zwycięstwo powalczą również Anglicy, tyle że Ci z Manchesteru.

Dwaj faworyci

Oczy zwykłego kibica są z pewnością wpatrzone w dwie wielkie firmy: piłkarzy United, a także Interu Mediolan. Pierwsi chcą nawiązać do swoich lat świetności, kiedy trenerem Czerwonych Diabłów był sir Alex Ferguson. Co prawda, dla graczy z Manchesteru Liga Europy brzmi jak karne zesłanie do drugorzędnych rozgrywek, ale jeśli już znaleźli się w tej fazie to z pewnością powalczą o kolejne trofeum do klubowej gabloty. Z pewnością dla Ole Gunnara Solskjeara zwycięstwo w Europa League jest ważne głównie ze względów prestiżowych, ale także ambicjonalnych, gdyż to może być pierwsze zwycięstwo w jakichkolwiek rozgrywkach od 2017 roku. W zupełnie innej sytuacji jest Inter Mediolan. Nerrazurri są ostatnio w kapitalnej formie. W ćwierćfinale stoczyli niesamowity bój o awans z Bayerem Leverkusen. Podopieczni Antonio Conte pragną zwyciężyć w Lidze Europy, by potwierdzić, iż są na dobrej drodze ku powrotowi na piłkarskie salony. Niewątpliwą gwiazdą zespołu jest Romelu Lukaku. Belg w parze z Argentyńczykiem Lautaro Martinezem jest prawdziwym postrachem każdej drużyny i ten duet może zadecydować o triumfie mediolańczyków.

Sevilla nie zapomniała smaku zwycięstwa

Jeśli brać pod uwagę jedynie wyniki w rozgrywkach Ligi Europy to wyraźnymi faworytami byliby piłkarze Sevilli. Hiszpanie triumfowali w tych zmaganiach trzy lata z rzędu w sezonach 2014-2016. Warto podkreślić, że duży udział w zwycięstwach Andaluzyjczyków miał wtedy obecny piłkarz Lokomotivu Moskwa Grzegorz Krychowiak. Za Sevillą przemawia jeszcze jedna statystyka. Mianowicie zawodnicy tej drużyny po wznowieniu rozgrywek po przymusowej przerwie z powodu pandemii nie przegrali ani jednego meczu.

Nie można skreślać Ukraińców

W teorii najmniejsze szanse na triumf przyznaje się Szachtarowi. Mieszanka Ukraińców oraz Brazylijczyków jest jednak bardzo groźna, co potwierdziło się choćby w meczu ćwierćfinałowym z FC Basel, który wygrali 4:1. Należy też przypomnieć, że Szachtar zna smak zwycięstwa w europejskich pucharach, bowiem wygrał w ostatnich edycji Pucharu UEFA, jeszcze przed wprowadzeniem Ligi Europy.

Półfinały

Sevilla – Manchester United (16.08, 21:00)

Inter Mediolan – Szachtar Donieck (17.08, 21:00)