Sąd Rejonowy w Bydgoszczy 12 czerwca wydał wyrok, w którym uznał za winnego Macieja Maciaka, redaktora stacji telewizyjnej CW24 publicznego znieważenia Emanuela Kaleyaiye z powodu jego przynależności rasowej oraz naruszenia jego nietykalności osobistej. Sytuacja, o której mowa miała miejsce w 2018r. kiedy to obaj panowie walczyli o stanowisko prezydenta Włocławka. Podczas debaty wyborczej, 27 września, spotkali się w bydgoskim oddziale Telewizji Polskiej. Jak wynika z ustaleń sądu, to właśnie wtedy Maciej Maciak podszedł do Emanuela Kaleyaiye, który rozmawiał z dyrektor oddziału telewizji Anną Raczyńską w sali konferencyjnej, uderzył kontrkandydata otwartą dłonią w plecy (przez co, zdaniem sądu „naruszył jego nietykalność osobistą”) i powiedział do niego: „Hello, czy jak się tam u was w tej kolonii brytyjskiej mówiło”.

Wyrok sądu został złożony w trybie nakazowym, czyli bez przeprowadzania rozprawy i bez udziału stron. Zgodnie z wyrokiem, Maciej Maciak miał zapłacić 2 tys. zł, grzywny, 2 tys. zł zadośćuczynienia dla Emanuela Kalejaiye za doznaną krzywdę oraz 200 zł kosztów sądowych. Jak jednak wiadomo, Maciej Maciak od razu złożył sprzeciw, co automatycznie skutkuje utratą mocy wiążącej wyroku nakazowego.

W piątek (5 lipca) Emanuel Kalejaiye zwołał konferencję prasową, podczas której skomentował decyzje sądu. Lekarz podczas konferencji wystąpił w niecodziennym stroju. Jak wyjaśnił, jest to strój, który może nosić jako ambasador króla Nigerii, którym został już jakiś czas temu mianowany.

Podczas konferencji przyznał, że jest bardzo szczęśliwy, że sąd wydał wyrok w sprawie naruszenia jego nietykalności osobistej. Jego zdaniem, Maciej Maciak zachował się wobec niego w sposób rasistowski.

Emanuel Kalejaiye jest zadowolony z tego wyroku i powiedział, że pieniądze, które otrzyma w ramach zadośćuczynienia, chętnie przekaże na rzecz schroniska dla zwierząt.

Martyna Drzewiecka

fot. Martyna Drzewiecka

Salon materacy Włocławek