Masz kredyt we frankach?? Ten wyrok TSUE może Cię zainteresować!

Już dziś, 3 października, Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej ma wydać wyrok w sprawie frankowiczów. Wyrok może być o tyle istotny, że spowoduje lawinę pozwów kredytobiorców frankowych przeciwko bankom, które takich kredytów udzielały.

Co jest nie tak z kredytami frankowymi, że musiał się nad nimi pochylić TSUE? Jak zapewne wiecie w Polsce i w paru krajach Europy, parę lat temu kredyty we frankach były bardzo popularne. Czemu tak było? Bo łatwo było je dostać, kredytobiorcy zdolność kredytową na kredyt w tej walucie mieli, w innych już nie, a kredyt złotówkowy zbyt mocno swoimi kosztami obciążał wtedy domowe budżety. Wielu frankowiczów sugerowało się również tym, że waluta szwajcarska była najbardziej bezpieczną i stabilną walutą. Banki zachęcały do wzięcia takiego kredytu wszystkich tych, którzy chcieli się budować lub kupić nieruchomość.

Problem polega na tym, że tak naprawdę te kredyty we franku, jak są potocznie zwane, frankowymi nie są. Dlaczego? Dlatego, że kredytobiorca w momencie zaciągnięcia kredytu nigdy nie dostał na swoje konto franka szwajcarskiego. Dostawał kredyt w złotówkach (był to kredyt waloryzowany/indeksowany) a oddać musiał ( bądź nadal musi) we franku szwajcarskim, który jak wiemy w okresie ok 10 lat poszybował w górę o ponad 2 zł na jednym franku w porównaniu do złotówki. Oznacza to tyle, że frankowicze muszą spłacić więcej niż wzięli, nie licząc oprocentowania i innych kosztów wynikających z kredytów. Spowodowało to, że wielu ludzi nie było stać na spłatę kredytu a ewentualna sprzedaż nieruchomości nie rozwiązywała problemów bo wysokość kredytu do spłaty wielokrotnie przewyższała wartość nieruchomości.

Tu występuje jeszcze jeden problem, który jest najistotniejszy w tym wszystkim. Wiele banków, w swoich regulaminach dotyczących udzielania kredytów frankowych, nie wskazywało w oparciu o co następuje przeliczenie franka. Nie było napisane, że np. w oparciu o wartość waluty podanej przez NBP w dniu spłaty. Takie zapisy uznawane są za abuzywne czyli niezgodne z prawem.

Wiecie, nie znam się na prawie bankowym i jest to daleka od moich zainteresowań dziedzina, ale komentarze ekonomistów mówiące, że nastąpi katastrofa bankowa są moim zdaniem za daleko idące. Czemu? Bo jeżeli weźmiemy pod uwagę to, że banki aby udzielać kredytobiorcom kredytów we frankach nie musiały go kupować a jedynie przeliczać i odpowiednią kwotę ściągać od tych we frankach zadłużonych, to jasne jest, że banki po prostu nie zarobią i jak stracą to właśnie to – zarobek ( poza tym jest to tylko 5% wszystkich kredytów w PL), a wielu kredytobiorców może mieć zdjęty sznur z szyi, który nie tylko obciąża ich ale ich przyszłe pokolenia również. Oby w walce Dawida z Goliatem wygrał Dawid dzięki Trybunałowi Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Tego Wam frankowicze dziś życzę!

Salon materacy Włocławek