REKLAMA

3…2…1…

W ostatnim tygodniu doszło do publicznej debaty pomiędzy piłkarzem Arturem Borucem, a jego byłą małżonką Katarzyną Modrzejewską. Temat debaty to wysokość alimentów, które piłkarz ma łożyć na utrzymanie swojego syna. Kwota niebagatelna wynosząca aż 20 tysięcy złotych. Z tego co można wyczytać cała sprawa znajdzie swój finał w sądzie. Artur przekonał się o pewnej cały czas aktualnej zasadzie, że :”Wszyscy popełniamy błędy, ale żonaci mężczyźni szybciej się o tym przekonują”.

Czego artyści nie zrobią, żeby o sobie przypomnieć swoim widzom. Najlepszym przykładem jest Agnieszka Pilaszewska reklamująca magiczny produkt „Ulgix Wzdęcia”. Wcześniej twarzą reklamy była Magdalena Gessler. W ten subtelny sposób restauratorka pokazała czym grozi spożywanie jej kuchni. Wracając do Pilaszewskiej dobrze, że znalazła lekarstwo na tłuste jedzenie, bo na tłuste lata raczej nie ma już co liczyć.

Od jakiegoś czasu możemy „cieszyć się” z powrotu słynnego teleturnieju „Koło Fortuny”. Zasady gry dokładnie te same co dwadzieścia parę lat temu, z jedną małą zmianą – prowadzącego. W tej roli oglądamy Rafała Brzozowskiego. Przypomnę, że wcześniej program prowadzili m.in. Wojciech Pijanowski, Stanisław Mikulski, czy Paweł Wawrzecki. Z przykrością stwierdzam, że to nie była dobra zmiana. To tak jakby zamienić Ferrari na „Malucha”. Cóż najwidoczniej najmniej szczęścia nie mają sami uczestnicy programu, ale ich widzowie. 

Kacper Gładkowski