3…2…1…

Nie milkną echa afery lotów marszałka Kuchcińskiego z pieniędzy podatników.  Stacja TVN24 poinformowała, że od marca 2018 r. do połowy lipca 2019 r. Uwaga- Kancelaria Sejmu zamówiła, aż 109 lotów dla Kuchcińskiego. Jak dowiadujemy się z materiału emitowanego w ostatnią środę Marszałek latał najczęściej na trasie Warszawa-Rzeszów i niejednokrotnie zabierał na pokład rodzinę. Od razu przypomniał ulubiony tekst mojej babci. Brzmiał on tak: „Najważniejsze na imprezie to dobrze usiąść”. Mam wrażenie, że pan Marszałek rozsiadł się na dobre i chce na niej zostać kolejne cztery lata. Niestety raczej na angielskie wyjście raczej nie mamy co liczyć.

Chcesz się dobić po ciężkim dniu? Zapraszam przed ekran telewizora. W ostatni czwartek znalazłem na to niezawodny sposób. Wystarczy przełączyć na jakieś pięć minut na TVN i obejrzeć  program „Szkoła”. Szczypałem się, klepałem po buzi, zakrywałem twarz rękoma zerkając przez prześwitujące palce.  Niestety obraz i głos pozostawał dalej, a program nie zniknął nawet na chwilę. W skrócie: splecione historie bandy pseudo inteligentnych gimnazjalistów, która ze sobą sypia, pije, bierze narkotyki i tworzy najgłupsze intrygi . Od ostatniego odcinka, do tej długiej listy pozalekcyjnych zajęć dzieci dołącza tworzenie umów między sobą. Dwóch uczniów miało umowę w myśl, której jeden drugiemu musiał codziennie płacić pięć złotych, bo inaczej były przewidziane wciry. Brawo. Co będzie następne ? Wywózka do lasu z transmisją „na żywo” czy wjazd na chatę kolegów oprychów w celu połamania gnatów?  Wujek Masa musi być dumny. Poza tym to kolejny przykład, że TVN jest jakdobrze prosperujący tartak. Dominuje drewniane aktorstwo i papierowe dialogi.

Jeśli bym nie wiedział, że to czas kampanii wyborczej to pomyślałbym, że powstał nowy program „Polityk szuka koalicjanta ”. Tyle lukru i słodyczy,  ostatnio widziałem w cukierni na tłusty czwartek. No, ale cóż stało się. Liderzy Razem, SLD i Wiosny ogłosili powstanie wspólnego bloku wyborczego na jesienne wybory parlamentarne. Trzech tenorów i niezłomnych muszkieterów  lewicy w końcu się dogadało. Najpierw były podchody, potem zmówiny a na samym końcu zawiązanie koalicji. Podczas konferencji prasowej trójca: Biedroń, Czarzasty, Zandberg powiedziała sobie „Tak”.  Gratuluję. Jak na lewicę przystało mamy nietypowy przykład związku partnerskiego. Mój publicystyczny nos mi mówi, że po wyborach będzie rozwód, a miesiąc miodowy w postaci dostania się do sejmu będzie trzeba odłożyć na kolejne cztery lata. 

Salon materacy Włocławek