REKLAMA

3…2…1…

TVN znowu zapatrzył się na restauratorów z programu p. Gessler i zaczął odgrzewać stare kotlety. Po prawie 11 latach mamy wielki „come back” największego barakowego show z kamerami czyli „Big Brothera”. Tym razem głównym bohaterem jest nieznośny i niesforny prowadzący Filip Chajzer. Tak syn tego słynnego ojca – speca od nieskazitelnej bieli. Tata senior stwierdził, że to jego „Chwila Prawdy” i zasiadł do oglądania programu. Niestety po kwadransie okazało się, że „młody” Chajzer bardziej nadaje się do reklamy Vizira niż do występu na żywo. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Jak poinformował nas ten chemiczny koncern w swoim oficjalnym oświadczeniu, w przyszłym roku od zestresowanej twarzy pana Filipa, będzie ustalany balans bieli wypranych przez ich proszek ubrań klientów.

Tydzień bez „M jak Miłość” to z zdecydowanie tydzień stracony. Wątki, którymi raczy nas Ilona Łepkowska, w coraz mniejszej ilości głów się mieści. Tym razem Basia córka Marysi (nie mylić z jej mamą również Barbarą) wdała się w kłopotliwą cyberznajomość z dojrzałym mężczyzną. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że wątek zbiegł się z informacją z kategorii (bazooki spod obrusa). Otóż platforma Netflix jest bardzo mocno zainteresowana dodaniem do swej bogatej oferty naszego rodzimego tasiemca. Czy zobaczymy niebawem napisy na koszulkach „God Father Lucjan”? Czy może nastolatki w Nowym Jorku będą tatuowały Pawła Zduńskiego na dekolcie? Znając nasze szczęście zakończy się embargiem i wstrzymaniem wydawania wiz.

Justyna Żyła za burtą „Tańca z Gwiazdami”. Niestety matka była żona i kochanka w jednym odpadła w dniu wczorajszym z tego tanecznego show. Surowe jury, na którego czele stoi „czarna mamba” Iwona Pavlovic postanowiło jednogłośnie nie podawać jej ostatniej deski ratunku i pożegnało Justynę. Co na to sama bohaterka? Jak na prawdziwego medialnego topielca przystało, Justyna postanowiła chwycić się brzytwy i poprosiła aby dalej mogła prowadzić swój program o jakże przewrotnym tytule „Justyna Żyła. Pierzemy brudy do czysta!”. Pojawiły się również pierwsze komentarze podsumowujące program. Oto jeden z nich: „Pani Justyno bardzo dziękuję, że mogę obserwować pani pomoc innym w ich codziennych problemach i rozterkach, szkoda tylko, że własnych brudów nie zdążyła Pani wyprać do czysta”. Pozdrawiam Piotr z Cieszyna.

Kacper Gładkowski