3…2…1…

Zaczniemy dziś nieco bardziej sportowo niż ostatnio. W środę postanowiłem sobie zrobić piłkarską ,,ucztę” i obejrzałem mecz Legii Warszawa w Lidze Europy. Przypomnę, że mamy dopiero  sierpień, a Legia pozostała jedyną drużyną reprezentującą nasz kraj na arenie międzynarodowej. Najbardziej surowym recenzentem wyczynów naszych piłkarzy okazał się być sam Tarantino. Jak przystało na mistrza metafor, trafnie zobrazował  to 3 min. epizodem Rafała Zawieruchy w jednym z jego filmów.

Telewizja Polsat nie przestaje mnie zadziwiać. Dlaczego? Ponieważ za każdym razem natrafiam na powtórkę programu, o którym dawno zapomniałem, że w ogóle kiedyś istniał. Czas na teleturniej „Joker” czyli najprawdopodobniej najnudniejszy teleturniej w dziejach polskiej rozrywki. Problem był też z samymi uczestnikami, którzy z rzadka podawali  prawidłowe odpowiedzi. Wracając do kwestii powtórek, wzorem dla Polsatu powinien być kanał „TVP Rozrywka” i odtwarzanie takich programów jak „Śpiewające Fortepiany”. Rudi Schuberth  przy Krzysztofie Ibiszu jest jak góra przy Mahomecie. Jeszcze nigdy Mahomet  nie był tak daleko od szczytu. 

Izabela Trojanowska w jednym z telewizyjnych wywiadów przekazała sensacyjną wiadomość. Po 25 latach małżeństwa, rozwodzi się ze swoim dotychczasowym partnerem. Opowiada o tym, że to co przeżyła to było istne piekło. To dokładnie to samo co przeżywają jej słuchacze podczas koncertu. Śpiewając od 3 dekad  te same przeboje, Izabela  przypomina Amy Winehouse, która też od lat nie napisała, żadnego nowego utworu.

Kacper Gładkowski

Salon materacy Włocławek