Reklama w telewizji coraz bardziej kojarzy mi się z pijanym kuzynem na imprezie rodzinnej, który po paru głębszych zaczyna bełkotać. Podobne odczucia towarzyszyły mi oglądając reklamę „Artresanu”. Gdzie dwóch fizjoterapeutów usilnie próbuje nam powiedzieć, że jedna saszetka magicznego proszku wyleczy nasze stawy i uśmierzy ból. Najwyraźniej zbyt opacznie reklamę zrozumiał Dariusz Krupa, chyba największy fan magicznych proszków. Jednego z nich były mąż Edyty Górniak używał tak często, że kolejne 5 lat spędzi w miłym kurorcie przy ulicy Rakowieckiej.

Drugim „bohaterem” telewizyjnego przeglądu został tutaj(werble) biskup Jędraszewski. Jego ostatni publiczny wywód dotyczył przewidywanego końca białej rasy. Czas pokaże jak będzie. Nie wiem z czym powininno kojarzyć się ostatnie przesłanie biskupa Jędraszewskiego, ale z miłością do bliźniego miało to niewiele wspólnego. Niestety nasz złotousty mówca jest jak zespół „R” z bajki Pokemon. Znowu postanowił „błysnąć” tym razem swoim intelektem. Szkoda, że nie w tę stronę, którą należy.

Na koniec przedstawiam Wam moim zdaniem największy hit tygodnia. Na łamach portalu „Pudelek” i telewizji TVN Piotr Adamczyk opowiedział co u niego słychać. Nareszcie ułożył swoje prywatne życie. Najpierw poinformował fanów, że spotkał wybrankę serca, a teraz,że zaadoptował suczkę ze schroniska. Gratulację, podobno udało się już nawet oswoić nowych członków rodziny. Jedna podaję gazetę, a druga wyciągą łapę. Oczywiście to pierwsze robi suczka, a drugie narzeczona, po pieniądze. Cieszę się, że Adamczyk wreszcie jest szczęśliwy i odmienił oblicze rodziny, swojej rodziny. 

Salon materacy Włocławek