Bez wątpienia bohaterką tygodnia została włocławska posłanka PiS Joanna Borowiak. Podczas obrad Sejmu postanowiła poprosić panią Marszałek Witek, by ta anulowała głosowanie. Cóż za niebywała celowość. Można zatem zaryzykować stwierdzenie, że przyzwoitość wśród polityków, cytując klasyka, „gdzieś jest, lecz nie wiadomo gdzie”.

Stało się. Krystyna Pawłowicz i Stanisław Piotrowicz zostali wybrani do Trybunału Konstytucyjnego. Nowi sędziowie mają być twarzami praworządności i stać na straży konstytucji. Muszę przyznać, że coraz bardziej cenię pana prezesa. Zachowuje się jak laureat obu konkurencji w zabawie cukierek albo psikus.

Małgorzata Kidawa-Błońska w końcu doczekała się kontrkandydata w prawyborach prezydenckich. Został nim prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak. Przypomnę, że wcześniej z kandydowania zrezygnowali: Donald Tusk, Rafał Trzaskowski i Radosław Sikorski. Niestety tego przedsięwzięcia(prawyborów) nie traktuję poważnie. Po prostu nie lubię żartów politycznych. Ostatnio widziałem ich za dużo, wybranych na różne stanowiska.

TVP jakiś czas temu reaktywowała show „Czar par”. W każdym odcinku programu do grona jurorów dołącza gość specjalny. Tym razem był nim Stefano Terrazzino. Słynny Włoch do występu tanecznego dołożył również występ wokalny. Wyszło kiepsko. Najwyraźniej misją „publicznej” oprócz okupowania umysłów swoich widzów, jest zachęta do oglądania programów bez głosu.

Czas na największy hit sieci minionego tygodnia. Dariusz Szpakowski w nietypowy sposób pożegnał Łukasza Piszczka w jego ostatnim meczu dla reprezentacji Polski. Już po zejściu prawego obrońcy komentator TVP skandował głośno jego imię i nazwisko, przedłużając zwłaszcza samogłoski „a” i „e”. Z komentatorem jest jak ze snajperem, jeden i drugi powinien trafiać do ludzi. Niestety od jakiegoś czasu Szpakowski chybi nadzwyczaj często. 

Źle się dzieje u Moniki Zamachowskiej. Po 20 latach pracy w TVP, dziennikarka została nieoczekiwanie zwolniona z funkcji prowadzącej „Pytania na śniadanie”. Ostatnio przyłapano ją na kupowaniu alkoholu i pączków, a następnie odebrała syna ze szkoły. Zastanawiają tylko te pączki. Może dlatego, że lata tłuste ewidentnie ma już za sobą.

Salon materacy Włocławek