REKLAMA

Autor: Kacper Gładkowski

Podczas gdy jedni przygotowywali się do pierwszych w tym roku narodowych zawodów w crossficie wątroby, a drudzy zajęci byli równie popularną dyscypliną rodem z filmu „Wielkie Żarcie” Marco Ferreriego, była sportsmenka Zofia Klepacka świętowała zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że do uczczenia tak wielkiego wydarzenia użyła petard rozrzucając je przed swoim domem. Muszę przyznać, że był to raczej pomysłowy niewypał. Od wczoraj wiem, że na świecie pewne są: śmierć, podatki i odchyły Klepackiej.

Czekałem na ten dzień cały ostatni tydzień. Piątek 10 kwietnia 2020 roku obchodziliśmy 10 rocznicę katastrofy smoleńskiej. Najciekawszym elementem dnia był program na żywo pt. „Podróże małe i duże”, którego bohaterem był 71 letni Jarosław z Żoliborza. Z historii znam kilku mężów stanu np. Władysław Jagiełło, Jan III Sobieski, Józef Piłsudski. Dzisiaj też mamy, jest Nim Jarko z Żoliborza. Cóż jakie czasy taki naczelnik, przynajmniej nikt już więcej nie powie, że nie jest niczyim mężem.

 Teraz nieco poważniej. Tydzień temu duża część czytelników skupiła się nad moim rzekomym pastwieniem się nad nauczycielami z produkcji „Szkoła z TVP”. Dlatego śpieszę z małym sprostowaniem. Największy śmiech, który mnie ogarnia (do dziś) ogarnia mnie jak pomyślę o tym telewizyjnym cudzie przyrody i ich pomysłodawcach. Wybierając osoby bez przygotowania i obycia przed kamerą, telewizja publiczna zażartowała nie tylko z nauczycieli jako grupy zawodowej, ale również z dzieci do których programy są adresowane. Z władzami TVP jest trochę jak z niektórymi wokalistami jeżdżącymi na rowerze. Zawsze światło musi być skierowane na nich. 

Od dłuższego czasu nie omawiałem w kąciku telewizyjnym żadnej reklamy, dlatego czas to nadrobić. Czy każdy z Was pamięta bożonarodzeniowe irytujące chomiki (chyba) z reklamy ” Media Expert” ? Podobno po tamtej reklamie liczba wyrzuconych przez okno telewizorów wzrosła o 500%. Niestety przed świętami Wielkiej Nocy koszmar powrócił. Z jedną małą różnicą, natrętne gryzonie zamieniono równie natrętnymi kurczakami ze złowrogim spojrzeniem. Trochę przypominające bohaterów z filmu „Angry Birds”. Ta reklama jest trochę jak stosunek małżeństwa z wieloletnim stażem. Trwa 30 sekund, a po niej nie ma się ochoty na powtórkę. 

Słynny TVN-owski serial „Na Wspólnej” znika z ekranów. Jak poinformował jeden z członków rady programowej stacji, ma to związek z występującą pandemią koronawirusa w Polsce. Jest to kolejna produkcja po „Klanie”, który z tego samego powodu musi zaprzestać kręcenia kolejnych odcinków. Jak zdążyłem się dowiedzieć najbardziej zawiedzeni są aktorzy występujący w telenoweli, ponieważ z dnia na dzień zostali bez pracy. Drodzy artyści czasami, dobrze jest sobie odpocząć od swoich szczypiących widzów w oczy postaci. Mnie jednak bardziej ciekawi czy czasem z tego powodu serialowy Roman znowu zacznie pić? Każda okazja jest dobra, Roman najbardziej lubi pić w imieniny ani, ani jego ani Nasze. 

 Czas na wątek lokalny. Znana postać medialna, komentator sportowy i spec w dziedzinie polskiej koszykówki Adam Romański postanowił podsumować zakończony przedwcześnie sezon Anwilu Włocławek. Zrobił to na łamach swojego prywatnego konta na Twitterze, wieszcząc w telegraficznym skrócie blamaż i porażkę na wszystkich frontach drużyny z Włocławka. Oddając cesarzowi co cesarskie Anwil przede wszystkim rozczarował swoją postawą w europejskich pucharach. Jednak w miedzy czasie sięgnął po Super Puchar Polski i Puchar Polski. Zatem  z czego wynika ta krótkowzroczność w ocenie Anwilu pana Adama ? Przecież wymienione przeze mnie sukcesy zauważyłby zarówno Steve Wonder  jak i Stępień z „13 Posterunku”. Niestety będę musiał pozostać na dłużej w tym nieprzerwanym zdziwieniu. Kończąc przyszła mi jednak pewna myśl. Rozstawać się można na różne sposoby. Alkoholik rozstaje się z butelką, mąż z żoną, a niektórzy komentatorzy sportowi z rozumem.