REKLAMA

Autor: Karolina Klimecka

Na włocławską mapę kulinarną powróciła restauracja znajdująca się przy Placu Wolności, a dokładniej przy kiedyś istniejącym Kinie Polonia. Tym razem nie jako pizzeria, a już jako restauracja ze względu na rozszerzenie pozycji kulinarnych dostępnych w menu. Myślę, że to strzał w dziesiątkę! Czemu? Bo miejsc, gdzie można smacznie i niedrogo zjeść jest u nas we Włocławku bardzo mało. Tym bardziej cieszy mnie osobiście, że ilość takich miejsc wzrasta i będziemy mogli dać się wykazać kulinarnie włocławskim przedsiębiorcom, a niekoniecznie gnać do Torunia, żeby coś dobrego zjeść.

Jeszcze zanim doszło do zmiany z pizzerii na restaurację, miałam okazję skosztować w Pizzerii Placek Wolności pizzę i barszczyk czerwony. Były rewelacyjne. Kiedy udało mi się porozmawiać w wywiadzie z nowym prowadzącym, a dawnym managerem, Krzysztofem Krajewskim, zapewniał mnie, że będzie tylko smaczniej. I już dziś wiem, że mnie i widzów wlc.pl nie kłamał 😉

Trafiłam do Restauracji Placek Wolności w dniu otwarcia z nadzieją, że zjem coś na co z chęcią będę tam wpadać. Zamówiłam krem pomidorowo-paprykowy z grzanką czosnkową za 11 zł i długą bułę serową za 22 zł.

Krem okazał się rewelacyjny. Jestem do dziś pod wrażeniem nad umiejętnościami smakowymi osoby, która go przyrządza. Po pierwsze był bardzo gęsty, po drugie rozgrzewający, o smaku słodko-kwaśnym. Smak dobrany idealnie! Gratuluję! Takiego kremu pomidorowo-paprykowego już dawno nie jadłam i w sumie to nawet nie pamiętam, czy kiedyś jadłam lepszy. A grzanki czosnkowe palce lizać!

Długa buła serowa okazała się rzeczywiście długa i powiem szczerze nie wiedziałam jak mam się do niej zabrać. Zagadką dla mnie było co zrobić, żeby zjeść i nie pozostawić oznak konsumpcji na odzieży. Na szczęście się udało. Myślę, że taka długa buła to dobry pomysł na późne pierwsze albo wczesne drugie śniadanie. Jest ona na ciepło, z fajnie rozpuszczonymi serami. Do tego smak gruszki i rukoli. Coś dla tych, którzy nie mają ochoty na posiłek mięsny i są głodni.

Czekam na Wasze propozycje i opinie, co do opisywanych przeze mnie dań. Można śmiało pisać na klimecka@wlc.pl.

Do zobaczenia przy stoliku!